15 sierpnia 2017

SKINFOOD Gold Caviar Collagen Ampoule


Ampułki, o których dzisiaj opowiem, są jednym z najbardziej luksusowo wyglądających kosmetyków, jakie do tej pory używałam.
Są to kosmetyki przeciwzmarszczkowe zamknięte w opakowaniu przypominającym książkę lub bombonierkę. Twardy kartonik w kolorze starego złota wygląda naprawdę pięknie.


Po otworzeniu widzimy pergamin, a pod nim dwa rzędy ampułek: 7 na dzień i 7 na noc. Każda z nich ma pojemność 2,5 ml i wystarczy na 3 użycia, więc kuracja kolagenowa starczy nam na 21 dni stosowania rano i wieczorem.





Ampułki są szklane, z odkręcanym koreczkiem. Przed każdym użyciem należy mocno nią wstrząsnąć w celu zmieszania się aktywnych składników. Różnią się one między sobą delikatnie kolorem, choć kiedy leżą nie jest to za bardzo widoczne. Różnicę widać kiedy zostawimy na trochę ampułki w pozycji stojącej.




Ta na noc ma bardziej żółty odcień i co za tym idzie jest bardziej treściwa niż ta na dzień. Wnioskuję to po tym, że serum na dzień wchłania się szybciej niż na noc. Po zmieszaniu płynu, ampułka ma konsystencję mlecznej cieczy, jednak z wyczuwalną tłustością. Należy wylać 1/3 na palce i wmasować w umytą skórę twarzy. Co mnie bardzo zdziwiło, to zalecenie producenta, aby ampułkę zastosować przed użyciem tonera. 

SKŁADNIKI
Ampułka zawiera koncentrat  ekstraktu z rosyjskiego kawioru, cząstek złota i kolagenu. 
Ma za zadanie wypełnić ubytki kolagenu w skórze, wzmocnić ją i wygładzić.

Używając tego kosmetyku zauważyłam zwiększenie elastyczności skóry, wygładzenie jej i wzmocnienie, stała się odporniejsza na rozciąganie. Nie zauważyłam zmniejszenia się drobnych zmarszczek, ale to chyba zbyt krótki okres czasu na takie zmiany.


Ampułki miały ładny zapach i używałam ich z wielką przyjemnością. Szybko się wchłaniały i po chwili mogłam nakładać kolejne produkty pielęgnacyjne.
Myślę, że warto zrobić sobie taką kurację 2, 3 razy w roku, ponieważ jest to skoncentrowana dawka, która ma nam pomóc zregenerować osłabioną skórę.

Cena tego kosmetyku waha się na eBayu w granicach 36$, ja kupiłam na RoseRoseShop za 8,36$. Paczka szła niecałe 2 tygodnie.

Jest to luksus w pełnym wydaniu :)

14 sierpnia 2017

Karnawał Wenecki SKIN79 maski w płachcie


O tym, że maski w płachcie to moja ulubiona pielęgnacja nie muszę chyba nikogo już przekonywać. Widzicie na Instagramie moją twarz obleczoną co chwilę w inną maskę i o każdej mówię na bierząco.
Jednak od czau do czasu robię podsumowanie tu na blogu, żebyście łatwiej mogli ogarnąć całość.
Dzisiaj będzie karnawałowo, a zabawę rozkręca SKIN79 mój ulubiony sklep z kosmetykami koreańskimi.

KARNAWAŁ WENECKI to seria 3 masek w płachcie, dzięki którym zamienić się można w sułtankę, czy księżniczkę. Z każdą z nich możemy stać się księżycem, wschodzącym słońcem, czy świetlistą gwiazdą. To od Ciebie zależy kim staniesz się tej nocy.

RISING SUN


Wschodzące słońce  to maska mająca działanie odżywcze i przeciwzmarszczkowe. Zawiera mnóstwo składników aktywnych, które wnikając do wnętrza skóry dodają jej energii witalnej.
Składniki, które teraz opiszę znajdują się we wszystkich 3 maseczkach i stanowią ich podstawę.
Pantenol - stymuluje podziały komórkowe, dzięki czemu przyspiesza regenerację i procesy gojenia. Poprawia również barierę lipidową naskórka.
Betaina - silnie nawilża skórę i zapobiega ucieczce wody przez naskórek, zwiększa także elastyczność skóry.
Kwas hialuronowy - poprawia elastyczność, nawilża i ujędrnia poprzez łączenie włókien kolagenowych oraz wiązanie cząsteczek wody.
Ekstrakt z korzenia żeń-szenia poprawia ukrwienie i chroni przed szkodliwym działaniem wolnych rodników.

Oprócz tego znajdziemy w nich wiele roślinnych ekstraktów jak : z oczaru wirginijskiego, z liści aloesu, morwy białej, łzawicy ogrodowej, ogórka, kamelii, czy portulaki.


Wszystkie te maseczki są bardzo mocno nasączone esencją, i po wyjęciu z opakowania zostaje jej jeszcze sporo do wykorzystania następnym razem. Lubię taki nadmiar wcierać za pomocą wacika, lub jeśli jest jej bardzo dużo nasączać specjalne suche płaty w tabletkach i robić kolejną maseczkę :)

SHINY STAR 


Maseczka, którą w odróżnieniu od pozostałych robiłam rano. Ze względu na jej właściwości rozjaśniające i rozświetlające nie widziałam sensu nakładania jej na noc. Poduszka przyjmie wszystko, ale czy to ma jakiś sens ?
Trzymałam maseczkę 30 minut, mimo, że producent zaleca 10-20. Ponieważ płachta po upływie 20 minut wciąż była mokra, więc przetrzymałam ją następne 10 minut. W zasadzie robiłam tak z każdą z tych 3 maseczek i nie wpłynęło to negatywnie na jej działanie na moją skórę. A wręcz przeciwnie, moja twarz zyskała więcej.


Maseczka dała mi delikatne rozświetlenie i co mnie najbardziej zaskoczyło, delikatnie zmatowiła skórę. Nigdy mi się to nie zdarzyło podczas użycia maseczki rozświetlającej. Nie uważam tego za wadę, ale właśnie za zaskoczenie, w dodatku miłe. Ponieważ nakładałam maseczkę rano, to potem należało wykonać makijaż i stan zmatowienia wpłynął pozytywnie na całość. Makijaż wyglądał świeżo i promiennie. Jedyna z tych 3 maseczek zawiera w składzie dodatkowo Niacyniamid czyli Witaminę B3.

Niacynamid wykazuje szereg właściwości nawilżających - regulując procesy odnowy naskórka, zmniejsza utratę wody przez skórę, która dzięki temu staje się bardziej nawilżona i elastyczna.  Co więcej, ma też działanie przeciwzmarszczkowe i przeciwstarzeniowe – stymuluje syntezę kwasu hialuronowego w skórze i wpływa pośrednio na produkcję kolagenu. Co za tym idzie, jest w stanie spłycać drobne zmarszczki, wygładzając strukturę skóry i poprawiając jej jędrność i napięcie.
Kosmetykami z niacynamidem powinny zainteresować się też osoby zmagające się z problemami skórnymi. Witamina B3 działa przeciwzapalnie i przeciwtrądzikowo, ograniczając nadmierną produkcję sebum. Jednocześnie wspomaga regenerację i proces gojenia ewentualnych uszkodzeń. A to wcale nie koniec! Niacynamid pełni też funkcję antyoksydantu i wzmacnia działanie produktów z filtrami UV oraz wspomaga walkę z przebarwieniami skóry.

Dlatego ta maseczka najbardziej  mi się spodobała.

DEWY MOON


Piękna maseczka księżycowa spisała się równie dobrze jak pozostałe. 
Pamiętajmy, że maseczki w płachcie  zawsze nakładamy na oczyszczoną i stonizowaną skórę, a po zdjęciu płatu nadmiar esencji wklepujemy i czekamy na jej całkowite wchłonięcie.
Tutaj nastąpiło to bardzo szybko, nie miałam żadnej lepkiej warstwy.



Wszystkie maseczki bardzo dobrze wpłynęły na stan mojej skóry. Mocno ją nawilżyły, odżywiły i widocznie rozświetliły.
To, co miło mnie zaskoczyło to po pierwsze piękne nadruki. Nie każda maseczka w płachcie ma nadruk, często jest to tylko biała płachta, a przecież najlepsza zabawa jest w tym by stać się postacią z okładki. I tutaj SKIN79 mnie nie nie zawiodło.
Dodatkowo wszystkie 3 pachniały herbatą!!!
Tak, piękną, świeżo zaparzoną herbatą, która umiliła mi czas trzymania i sprawiała wiele przyjemności.


Maseczki z Karnawałowej serii niedojż, że pięknie wyglądają i pachną, to świetnie wpływają na stan skóry nawilżając ją dogłębnie i odżywiając.
Poza tym są to jedne z najlepiej przylegających i dopasowanych do twarzy masek jakie miałam okazję używać. A przerobiłam ich sporo!

Z czystym sumieniem mogę je polecić, ponieważ żadna nie wywołała u mnie podrażnienia, nie uczuliła ani nie spowodowała wysypu niedoskonałości.
Nie znalazłam w nich żadnej wady, więc moja ocena jest bardzo wysoka.


Zachęcam zajrzeć na stronę Skin79 ponieważ obecnie maseczki można dostać w pakiecie z jedną gratisową z serii zwierzaczkowej klik

Znacie już te maseczki ?  Czy też Was zachwyciły ?

11 sierpnia 2017

Lakewood i Boardwalk Stroll - dwa wakacyjne zapachy od Goose Creek Candle

Jeśli czytacie mnie jakiś czas, to wiecie, że jestem uzależniona od wosków zapachowych. A woski od Goose Creek Candle potrafią uzależnić od pierwszego rozpalenia. Cudownie jest móc poznać zapach, który potem zostaje w pamięci i jeśli się skończy zrobić sobie zapas. Jednak największy ból jest wtedy, kiedy zapach, który skradnie Ci serce, zostaje wycofany ze sprzedaży.
Miałam szczęście poznać kilka fantastycznych wosków właśnie już wycofywanych ze sprzedaży dzięki wspaniałej Julicie - właścicielce sklepu internetowego PACHNĄCA WANNA

BOARDWALK STROLL


" Letni spacer wzdłuż brzegu oceanu z wyczuwalnym aromatem soli, powietrza, lekkiej bryzy i deszczu "

Ten aromat należy zdecydowanie do tych świeżych, ozonowych, jak morze po sztormie.  Połączenie morskiej bryzy, soli i drewna wyrzuconego przez fale na ląd. Typowo morski, dla wielbiących takie klimaty- perełka.

LAKEWOOD




" Przenieś się nad ukryte wśród leśnych ostępów jezioro. Poczuj orzeźwiającą kompozycję łączącą w sobie nuty ozonu z kwiatowym aromatem lilii, cytrusów i drewna. "

 Wosk jest bardzo rześki, świeży, wakacyjny. Kojarzy się z wygrzewaniem się właśnie na takim pomoście jak widać na etykiecie. Po wyjściu z jeziora układamy się na drewnianym, rozgrzanym pomoście, a woda ścieka z naszego ciała . To wtedy unosi się zapach takiego mokrego, rozgrzanego drewna. Jak dla mnie jest aromat męski, ciepły, słoneczny. Totalnie kojarzy się z wakacjami. Jest także lekko cytrusowy, z dodatkiem kwiatów. Piękny! Jest trochę słodszy niż poprzednik, bardziej ciepły.

Oba woski są wspaniałe, mają śliczne etykiety i doskonałą moc. Bardzo żałuję, że nie będą już dostępne.

Zapraszam na stronę Pachnącej Wanny gdzie znajdziecie wiele fantastycznych zapachów i kosmetyków.