22 listopada 2017

W kwestii włosów znam eksperta - Regenerum !



Przez ostatni miesiąc o moje włosy dbał duet od REGENERUM i powiem szczerze, że nie spodziewałam się takich rezultatów. Byłam ciekawa tych kosmetyków, tym bardziej, że wcześniej miałam przyjemność używać kilku ich produktów jak regeneracyjne serum do paznokci, czy serum do brwi i rzęs. Byłam z nich zadowolona, ale produkty do włosów przeszły moje najśmielsze oczekiwania.

Dermokosmetyki Regenerum produkowane są przez firmę farmaceutyczną według najwyższych standardów kierując się doświadczeniem zespołu badawczego oraz posługując się najnowszymi technologiami.

Dlaczego wszystkie produkty mają postać serum ? 

Założeniem firmy jest regeneracja, a więc mają działać intensywnie, skutecznie ale jednocześnie łagodnie i bezpiecznie dla skóry. Produkty zawierają kompleks silnie skoncentrowanych składników odżywczych z wysokim stężeniem aktywnych substancji. Oznacza to, że trafiając w określone potrzeby działają intensywnie i szybko przynoszą widoczne rezultaty.

REGENERACYJNY SZAMPON DO WŁOSÓW 


Przeznaczony jest on do włosów suchych i zniszczonych, czyli wymagających regeneracji.
W okresie jesienno zimowym nie trudno o splątane, przesuszone włosy. Silne wiatry, niskie temperatury oraz ogrzewanie w pomieszczeniach może je znacznie osłabić doprowadzając do swędzenia skóry głowy i często łupieżu.
I tutaj szampon Regenerum spisał się genialnie. Nawilżył i odżywił skórę, sprawił, że włosy stały się ładniejsze, nabrały blasku, po spłukaniu można było je przeczesać palcami i nie wyczuwało się oporu i splątania. Miałam wrażenie, że spłukałam z nich odżywkę, a nie sam środek myjący.
Kosmetyk bardzo przyjemnie pachnie, delikatnie kwiatowo, już jego niewielka ilość powodowała mocne pienienie się, co świadczy o dużej wydajności.
Jest półprzeźroczysty, lejny, średnio gęsty. Dobrze rozprowadza się na włosach i pielęgnuje je od cebulek aż po końce.
Szampon skutecznie naprawia uszkodzenia, chroni włosy przed czynnikami zewnętrznymi, a także uszkodzeniami termicznymi. Wyraźnie zwiększa ich odporność na wysokie temperatury.


Szampon może byś stosowany codziennie przez cały rok, a także okresowo jako kuracja. Wszystko zależy od indywidualnych potrzeb i uszkodzeń włosa. Tradycyjnie nanosimy go na wilgotne włosy i spieniamy chwilę masując także skórę głowy. Kosmetyk ten stosowany razem z odżywką Regenerum przynosi najlepsze efekty.

Składniki aktywne

Kompleks z brązowych alg - zwiększa odporność na działanie wysokiej temperatury, czynników zewnętrznych i substancji chemicznych
Hydrolizat keratyny - wspomaga odbudowę włosów, zapobiega ich splątaniu i ułatwia rozczesywanie
Prowitamina B5 - wzmacnia włosy, nadaje im połysk i zapobiega rozdwajaniu
Wyciąg z aloesu - zapewnia włosom i skórze głowy odpowiednie nawilżenie i odżywienie

REGENERACYJNE SERUM DO WŁOSÓW



Przeznaczone jest do włosów bardzo suchych, słabych i zniszczonych. Potęguje działanie szamponu sprawiając, że w duecie widocznie regenerują włosy, mocno je nawilżają, odżywiają i chronią przed zniszczeniami. Włosy stają się miękkie, przyjemne w dotyku, bardzo mocno błyszczą i są niesamowicie gładkie. Dodatkowo zapobiegają ich puszeniu wygładzając łuskę i przywracając im zdrowy wygląd.
Serum nałożone na wilgotne, umyte włosy naprawia zniszczenia wywołane wskutek działania czynników:
- termicznych ( suszenie, prostowanie )
- chemicznych ( trwała koloryzacja )
- mechanicznych ( wiązanie włosów )

Konsystencja serum jest nieco gęstsza niż szamponu, ale gładko i bezproblemowo nakłada się je od nasady aż po same końce. Można je używać przez cały rok aplikując 2 razy w tygodniu lub podobnie jak szampon zastosować jako kurację naprawczą. Odżywkę trzymamy na włosach 5-10 minut i spłukujemy.
Uwielbiam efekt po spłukaniu jej z włosów, aż takie śliskie, wygładzone i przyjemne do układania.



W składzie serum znajdziemy proteiny pozyskane z nasion drzewa karob, które zmniejszają łamliwość, naprawiają uszkodzenia.
Serum  zostało wzbogacone również o ekstrakt z kiełków soi i pszenicy, który nawilża i działa odżywczo ograniczając wypadanie włosów.
Prowitamina B5 i olejek rycynowy wzmacniają włókna włosów, nadają im połysk i zmniejszają skłonność do wypadania.
Serum dzięki systemowi stopniowego uwalniania  substancji aktywnej zapewnia długotrwałą pielęgnację włókien keratynowych.

Oba kosmetyki zamknięte są w białych, wygodnych tubkach, otwieranych na klik. Plastik nie jest śliski, dzięki czemu nie wypada z rąk pod prysznicem. Szata graficzna prosta i przyjemna dla oka. Produkty Regenerum zapakowane są dodatkowo w kartoniki, na których znajdziemy wszystkie potrzebne informacje.

Szampon ma pojemność150 ml, serum 125  i kosztują w granicach 11- 14 zł.

Jestem bardzo zadowolona z tego duetu i na pewno będę do niego wracać, bo działa na moje włosy fantastycznie.




20 listopada 2017

Iossi - kosmetyki naturalnie doskonałe


Szukając kosmetyków spełniających się w roli zbawiciela skóry dojrzałej, mieszanej, skłonnej do podrażnień i dodatkowo posiadającej liczne przebarwienia, rzadko który sięgnął poprzeczki, jaką postawiłam. Przyznam, że dość wysoko. Zdawało by się, że kosmetyk, który spełnił moje oczekiwania był " prawie " tym, czego szukałam. A przecież wszyscy wiemy, że " prawie " robi wielką różnicę. Zwłaszcza w pielęgnacji, gdzie moja - nie oszukujmy się - nie nastoletnia już cera, ma dość prób i błędów. A ponieważ człowiek na błędach się uczy, to dzięki nim wiem już czego potrzebuje moja skóra.
Kosmetyki IOSSI od dłuższego czasu krzyczały do mnie, ale ja wciąż pozostawałam głucha na to wołanie. Dlaczego ? Nie mam zielonego pojęcia! Bo przecież niejednokrotnie czytałam o nich świetne opinie, recenzje pochwalne i tyle razy obiecałam sobie, że teraz je wypróbuję.
Dlatego zrządzeniem losu, kiedy robiłam zakupy w drogerii ILABIO nastąpiło moje pierwsze spotkanie z tymi fantastycznymi produktami. Jeśli chcecie zobaczyć co wtedy kupiłam, to zapraszam TUTAJ

Przez ostatnie tygodnie używałam dwóch serum jednocześnie stosując jedno na dzień, drugie na noc. I teraz dziękuję losowi za to, że mogłam je poznać na własnej skórze, ponieważ poprzeczka została zrzucona, a nawet postawiona wyżej.


IOSSI Serum na noc INTENSYWNA REGENERACJA
 Wiesiołek & Baobab

Serum, mimo że ma oleistą konsystencję, jest w rzeczywistości dość lekkie. Jego bogaty skład sprawia, że jest potężna dawką witamin i mikroelementów dla skóry dojrzałej. Od pierwszych dni działa ujędrniająco, wzmacnia skórę, poprawia jej sprężystość, stymuluje odnowę komórek, a jednocześnie hamuje procesy starzenia wykazując działanie przeciwzmarszczkowe.
Każdego wieczoru po solidnym oczyszczeniu skóry i jej stonizowaniu, wmasowywałam w wilgotną skórę 2 krople żółtego olejku. Podczas masażu wchłaniał on się szybko, jednak nie błyskawicznie, zostawiając jeszcze przez chwilę delikatnie wyczuwalny film. Kiedy próbowałam wetrzeć go w suchą skórę, wchłanianie to było znacznie wydłużone i nie widziałam już tak mocnego działania, a przecież nie chcemy, aby to co cenne zostawało na poduszce.


Aplikację ułatwia szklana precyzyjna pipeta, nie pozwalająca na zmarnowanie się produktu. Dodam tutaj, że szata graficzna produktów Iossi trafia w mój gust w 100%. Buteleczka z ciemnego szkła, biała etykieta, prostota w wyglądzie, bogactwo w składzie.

Co zawiera serum na noc ? 

 W składzie zawiera olej z baobabu wykazujące właściwości wzmacniające i zmiękczające skórę. Przyczynia się on także do redukcji zmarszczek.
Olej z wiesiołka wpływa na ogólną poprawę kondycji skóry, dotlenia ją i odżywia, natomiast olejek mirrowy tonizuje, wygładza i działa przeciwzmarszczkowo. Jego charakterystyczny zapach stymuluje część mózgu odpowiedzialną za kontrolę emocji, dzięki czemu relaksuje i wycisza.
Jeśli chodzi o zapach, to jest on dość intensywny, orientalny z wyczuwalną nutą mirry i paczuli. Ja uwielbiam wszystko co ma paczulę, więc używam tego serum z czystą rozkoszą.
Po użyciu serum nakładam na noc także krem. Nie jest to konieczne jeśli Wasza skóra tego nie potrzebuje, jednak ja działam kompleksowo na moje przebarwienia i ten sposób sprawdza się u mnie znakomicie.

Moje 10 ml starczyło mi na 2 miesiące stosowania, a producent zaleca zużyć je w 4 miesiące od otwarcia. Dostępna jest także pojemność 30 ml i obie pojemności znajdziecie w sklepie Ilabio w cenie 10 ml - 44zł, 30 ml - 89 zł.

 
Kolejne serum, które mnie zachwyciło sposobem, w jaki poprawia wygląd skóry jest SERUM ROZŚWIETLAJĄCE z dziką różą, geranium, cyprysem i witaminą E i C
Moje pierwsze spotkanie z nim nie było udane, gdyż nałożyłam je na suchą skórę i świeciłam się jak latarnia. Odstawiłam je po kilku próbach z myślą, że to nie dla mnie. Jednak coś mnie tknęło i zaczęłam się zastanawiać, czy nie należy go nakładać również na wilgotną skórę. I to było to! A przecież na etykiecie widnieje czarno na białym, że na wilgotną!
Dopiero teraz przyszło oczarowanie. Serum wchłaniało się błyskawicznie i pozostawiało piękną poświatę. Nie błyszczącą, ale taką promienną, świetlistą. Skóra wygląda po prostu pięknie!

A co znajdziemy w składzie ? 

Olej z dzikiej róży sprawia właśnie, ze skóra wygląda tak promiennie, skwalan chroni przed przedwczesnym starzeniem, jest naturalnym środkiem zmiękczającym i łagodzącym, a olejek cyprysowy poprawia ukrwienie skóry i działa relaksująco.
Serum ma przepiękny zapach. Wyczuć najbardziej można olejek różany i olejek z geranium. Tak mieszanka skutecznie rozbudza zmysły.
Serum można używać zarówno na dzień jak i na noc. Odpowiednie będzie dla każdego rodzaju skóry, a także tej naczynkowej, ponieważ wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych i zapobiega pojawianiu się pajączków.
Kosmetyk ten, oprócz pięknego zapachu, sprawia, ze skóra staje się głęboko odżywiona, miękka, gładka, rozświetlona, a koloryt zostaje wyrównany.
Należy je zużyć w ciągu 4 miesięcy od otwarcia.
Dostępne również w Ilabio w dwóch pojemnościach 10 i 30 ml. 


Konsystencje obu serum są bardzo podobne, oleiste, płynne i szybko się wchłaniają stosując na wilgotną skórę. Oba pachną pięknie, a używanie ich to czysta przyjemność.

Kosmetyki  IOSSI  cechują starannie wyselekcjonowane składniki najwyższej jakości. Produkty składają się z naturalnych i organicznych maseł i olejów, samodzielnie przygotowywanych ekstraktów roślinnych i olejków eterycznych. Komponenty pochodzą zarówno z rodzimych łąk, jak i z najdalszych zakątków świata, np. masło shea pochodzi z Afryki, olejek lawendowy z Bułgarii, olej z dzikiej róży z Chile, drzewo sandałowe i paczula płyną z Indii i Australii, a olej lniany i konopny z polskich ekologicznych tłoczni.


Co jest ważne dla Iossi ?
 
- Odpowiedź na twoje potrzeby. "Chcemy tworzyć naturalne kosmetyki odpowiadające potrzebom każdej z nas. Szukamy skutecznych rozwiązań dla cer wrażliwych, alergicznych i problematycznych. Chcemy pielęgnować skórę nie robiąc jej krzywdy, wzmacniać, chronić a przede wszystkim odżywiać".

- Ekologia. "Nasze kosmetyki są naturalne, organiczne i ekologiczne. Korzystamy z roślin uprawianych bez chemii i oprysków. Nie testujemy na zwierzętach. Etyka produkcji ma dla nas znaczenie".

- Bezpieczeństwo. Kosmetyki IOSSI zawierają wyłącznie składniki akceptowane przez Ecocert i TruNature. Każdy z produktów przeszedł odpowiednie badania i jest zarejestrowany w unijnej bazie Cosmetic Products Notification Portal. Są wolne od szkodliwych dodatków, sztucznych zapachów i barwników.

Jestem pod wrażeniem doskonałości tych kosmetyków i te dwa maleństwa z ogromnym potencjałem rozkochały mnie do tego stopnia, że chcę wypróbować wszystko tej marki. A jeśli wejdziecie w wyszukiwarkę i wklepiecie Iossi to zobaczycie jak wiele wspaniałych produktów ta krakowska marka ma do zaoferowania.


Znacie kosmetyki Iossi ? Co możecie polecić szczególnie ?

18 listopada 2017

Spotkajmy się w Łodzi III - czyli jak blogerki uczyły się szyć na maszynie


Spotkania blogerek ewoluują coraz bardziej. To już nie tylko spotkania przy kawie, plotki i wspólne zdjęcia. Coraz częściej każda minuta wykorzystana jest w 100%, dzieje się tyle, że jest co wspominać przez długie tygodnie.
Miałam niedawno przyjemność uczestniczyć w spotkaniu blogerek w Łodzi, które odbyły się w uroczej rodzinnej kawiarni TUBAJKA. Miejsce pięknie urządzone i przytulne. Spotkanie zorganizowała i dopięła na ostatni guzik z precyzją mistrza Sylwia z bloga Zadbana mama. Należą jej się ogromne podziękowania i chylę czoła przed tak fantastycznie zorganizowanym przedsięwzięciem.
Na spotkanie 28 października udałam się z moją kochaną Anią z bloga loveanea.pl. Obie byłyśmy z odległych miast, więc chwilę spóźniłyśmy się i ominęło nas rozpoczęcie. Kiedy dojechałyśmy na miejsce trwały już warsztaty szycia, które prowadziła uzdolniona Małgosia z bloga Myou wraz z pracownikami  firmy Wójcik i Spółka - Maszyny do szycia






Małgosia pokazała nam krok po kroku, jak uszyć kosmetyczkę! Warsztaty okazały się wielką frajdą i pokazały, że szycie wcale nie jest straszne. Kontakt z maszyną miałam wielokrotnie i bawiłam się przednio, jednak wiele z uczestniczek szyło po raz pierwszy i potem z dumą prezentowały swoje dzieło. Hand made - tak po prostu :)



Po warsztatach udałyśmy się na lunch,  gdzie serwowano do wyboru zupę meksykańską lub tartę z kurczaka. Ja zdecydowałam się na to drugie danie i bardzo mi smakowało.


Kolejnym punktem było spotkanie z fantastyczną Anią Pytkowską znaną większości z Meet Beauty, Sales Director w Agencji Blogmedia i prowadzącą bloga nietylkopasta.pl
Ania przedstawiła nam tajniki współpracy agencji z blogerami, powiedziała nam na co firmy i agencje zwracają uwagę podejmując współpracę z blogerami. Poruszony został także temat zarobków na blogu i wycen współprac. Dane statystyczne zostały przygotowane przez serwis Zblogowani. 
Podczas prelekcji wywiązała się ciekawa dyskusja, a ponieważ Ania również bloguje więc mogłyśmy liznąć tematu z dwóch stron- blogerki i agencji.




Kolejną prezentację poprowadziła uczestniczka spotkania Wioleta z bloga Mama bloguje 
która powiedziała nam jak wycenić swoją pracę, jakich błędów unikać w kontakcie z markami,oraz jak pisać ciekawe maile do firm. Ta prezentacja wywołała żwawą dyskusję .


 Następnie odbyło się spotkanie z marką Liqpharm której przedstawicielka pani Małgorzata Krynicka-Gad opowiedziała o założeniach marki i zaprezentowała fantastyczne sera. Liqpharm to młoda polska firma, producent dermokosmetyków LIQC. Pani Małgosia poczęstowała nas przywiezionym na tą okazję tortem, a podczas prezentacji można było poznać kosmetyki na własnej skórze. Bardzo zaciekawiły mnie te pięknie wyglądające buteleczki, a jeszcze bardziej ich zawartość.





Po krótkiej przerwie kawowej swoją prezentację rozpoczęła łódzka marka Now Brow, której przedstawicielka - pani Grażyna zademonstrowała zabieg regulacji brwi metodą nitkowania. Efekty zaskoczyły wszystkich, a obawy przed bólem zostały rozwiane.




Na koniec spotkania miała miejsce prezentacja Izy z bloga Nianio.com.pl na temat Instagrama  podczas której poznałyśmy zabronione #hasztagi  blokujące zasięg. Iza podpowiedziała jak promować się na tym kanale społecznościowym, oraz jak zadbać o estetyczny i ciekawy wygląd naszego profilu.

O całą oprawę fotograficzną zadbał bardzo uzdolniony fotograf Jakub Placzyński, dzięki któremu możemy cieszyć się pamiątką z tego spotkania w postaci pięknych zdjęć. Zachęcam do zajrzenia na jego profil na Facebooku  bo zdjęcia, jakie wykonuje po prostu zachwycają.  Dzięki niemu każda z nas miała wykonane zdjęcie portretowe. Ja mam także zdjęcie z Anią <3



Spotkanie jak widzicie było niesamowicie atrakcyjne zarówno pod względem merytorycznym jak i organizacyjnym. Bardzo dziękuję Sylwii za zaproszenie i cieszę się że mogłam uczestniczyć w tak ciekawym wydarzeniu. Sylwia zadbała także o to, abyśmy nie wyszły ze spotkania z pustymi rękami. Ale o tym co przywiozłam z Łodzi napiszę następnym razem.

Poniżej możecie zobaczyć partnerów wspierających nasze spotkanie.


 
A oto lista uczestniczek spotkania :