4 grudnia 2013

Pascal czy Okrasa?

Bardzo lubię kupować i dostawać książki kucharskie. Zawsze obiecuję sobie , że teraz to ja dopiero będę gotować :) Oglądam je potem z nabożeństwem, a potem ląduje na półkę z innymi. Korzystam z nich od czasu do czasu , ale raczej nie na co dzień, tylko przy szykowaniu menu na imprezę. Z wielką pasją oglądam też programy kulinarne i potem mam pełno pomysłów w głowie, ale tylko przez chwilę. Bo gdy wracam z pracy to raczej szykuje coś prostego, nie mam czasu ani ochoty stać cały wieczór przy garach.
            Najbardziej lubię gotujących facetów :) Na szczęście mój też potrafi przygotować fajny obiadek, ale zdecydowanie za rzadko:)
   Niedawno skorzystałam z promocji w Lidlu na książkę kucharską Paskala i Okrasy. Nazbierałam szybciutko naklejki (również  za pomocą znajomych:) ) i odebrałam  świetnie wydaną książkę. Przepisy rewelacyjne, składniki można dostać w Lidlu zazwyczaj. Mam nową biblię, czas pokaże na jak długo :)







 Zdjęcia są piękne, wszystko wygląda smakowicie i jest ładnie podane. A to jest właśnie kupon na 6 naklejek za zakupy na 50 zł.




 Jamiego Olivera uwielbiam!



 Moja kolekcja nie jest zbyt imponująca ale i tak jestem z niej dumna!

 Książkę tą kupiłam za parenaście zł. w Biedronce, i bardzo ją lubię, ma ciekawą szatę graficzną w formie notatek i dużo inspiracji.




Mam nadzieję, ze Was zainteresowałam. Ja pisząc tego posta już zgłodniałam , wiec lecę coś przekąsić!