7 lutego 2014

Koszula MORO

Dzisiaj pierwszy raz na moim blogu zgodziła się wystąpić moja córcia. Ponieważ moja buzia po zabiegu kosmetycznym przez kilka dni nie będzie do użytku publicznego, poprosiłam o pomoc moją Karolcię :) O dziwo się zgodziła, chociaż nie obyło się od zastrzeżeń typu: TYLKO BEZ TWARZY !
             Koszula, którą zobaczycie, kupiłyśmy jakiś czas temu w jednej z wrocławskich galerii. Udało nam się ją wyrwać z wyprzedaży, więc cena była wyjątkowo niska.Wypatrzyłam ją na wieszaku i od razu wiedziałam, że będzie dla niej doskonała.












                                     Koszula- Tally Weijl
                                     Spodnie- KappAhl
                                     Fullcap- pamiątka z Chorwacji
                                     Naszyjnik- Iloko