4 czerwca 2014

beGLOSSY Recenzja majowego pudełka


Majowe pudełeczko oceniam na 4+. Szału nie było, ponieważ zamiast testowania nowości miałam wrażenie że testuję produkty ogólnie dostępne. Zacznę od tych najlepszych dla mnie.


IT`SKIN  - Rozświetlająca maseczka do twarzy w płacie. Kolejny azjatycki kosmetyk, który mnie zachwycił. Zawiera ekstrakt ze sproszkowanej perły oraz lukrecji, dzięki czemu rozświetla skórę i dodaje jej blasku. Ekstrakt z ryżu intensywnie nawilża i łagodzi podrażnienia, a wyciąg z morwy białej napina skórę i poprawia jej elastyczność. 
  Maseczka jest bardzo dobrze nasączona, ładnie pachnie i co najważniejsze widać efekty działania. Nakładałam płat podczas kąpieli i buzia po 20 minutach była delikatnie napięta, nawilżona, zniknęły suche skórki, a co najważniejsze nie nakładałam potem żadnego kremu, a efekt bardzo gładkiej skóry utrzymywał się dwa dni.  Cena maseczki to 9 zł i może nie jest niska za jednorazowy produkt, ale zdecydowanie warto wydać każdą złotówkę.




SESDERMA C-Vit liposomal serum
Produkt luksusowy, z górnej półki. Takich kosmetyków właśnie oczekuję od Glossy. Jest to kuracja przeznaczona do wszystkich rodzajów cery, najbardziej skuteczna postać witaminy C o potrójnym działaniu: rozświetlającym, antyoksydacyjnym i przeciwzmarszczkowym. Szkoda, że produktu było tak malutko, ale cieszę się , że miałam możliwość wypróbowania tego cudeńka. Pięknie rozświetla, napina i nawilża. Po aplikacji przez chwilę pozostaje efekt lepkości , który bardzo szybko zanika. Kosmetyk ma wygodny dozownik w postaci pipety, łatwy w użyciu. Cena jest dość wysoka, ale na pewno kupię pełnowymiarowy produkt, bo uważam ,że jest genialny. Cena 120,90 zł za 30 ml.





CASHMERE - Puder w kulkach
Otrzymałam puder rozświetlający, a wiem, że był jeszcze korygujący. Produkt pełny 31,90 zł za 20 g.  Cieszę się, że taki właśnie puder znalazłam w pudełku, ponieważ polubiłam jego delikatny sposób rozświetlania twarzy. Brokatowe drobinki nie są bardzo widoczne, pozostawiają subtelnie muśniętą , świeżo i promiennie wyglądającą buzię. Nakładałam go za pomocą pędzla, i nie wiem po co dodane jest sitko i gąbeczka. Jedyny minus to bardzo krótki termin ważności , bo tylko do grudnia 2014 roku, a 7 miesięcy na taki produkt to bardzo krótko, i na pewno nie zdążę go zużyć, mimo iż kuleczek nie jest za wiele.


PLAYBOY - balsam do ciała
Kolejny pełnowymiarowy produkt. Słodki i delikatnie nawilżający balsam o waniliowym zapachu. No właśnie z tym zapachem jest największy problem . Nie przypomina mi za bardzo wanilii, i mimo iż na początku mi się podobał, to po dłuższej chwili zapach staje się męczący. Plusem jest to, że szybko się wchłania i dobrze nawilża. Może inne zapachy z tej serii są delikatniejsze, ale tego balsamu nie kupię na pewno. Cena to 14,99 zł za 250 ml.




YOSKINE Dax Cosmetics
Przeciwzmarszczkowy płyn micelarny. Dość słabo wypada w mojej ocenie, ponieważ nie radzi sobie zbyt dobrze z demakijażem oczu i podrażnia je wywołując łzawienie. Nie spełnia więc obietnic producenta ani co do delikatności ani skuteczności. Zaletą jest bardzo delikatny zapach i precyzja w dozowaniu. Luksusem nie jest również jego cena 30 zł za 200 ml. Znam micele znacznie tańsze i lepiej sobie radzące ze zmywaniem makijażu. Jestem na nie.

  

got2b  Schwarzkopf
Ładnie się prezentujący bubelek, który otrzymałam w pełnej wersji i którego na pewno nie zużyję. W opisie ma to być nabłyszczający lakier do stylizacji, a w rzeczywistości ani nie utrwala fryzury, a nabłyszcza owszem, ale mocno natłuszczając włosy. Zapach może przypomina melona, ale jest zbyt intensywny i chemiczny, w dodatku czuć alkohol. jedynie dyfuzor jest świetny, bo rozpyla delikatną mgiełkę. jest to najgorszy kosmetyk w tym pudełku. Cena 19,99 zł za 200 ml.

Podsumowując, otrzymałam 4 pełne produkty, z których dwa przypadły mi do gustu, a dwa nie. Rewelacją okazała się maseczka do twarzy i serum z witaminą C, a porażką natłuszczający lakier do wosów. Nie było tak źle. Ciekawa jestem czym zaskoczy mnie Glossy w czerwcowym wydaniu.