30 listopada 2014

beGLOSSY recenzja październikowego pudełka

Pewnie już przyzwyczailiście się, że recenzje pudełek dodaję z miesięcznym opóźnieniem, ale trudno wyrobić sobie opinię o kosmetyku stosując go kilka dni. Tak więc dopiero teraz moją ocenę październikowego pudełka.



Zawartość pudełka miała nas przenieść w strefę relaksu i odprężenia. Znalazły się tam kosmetyki, za pomocą których mogłam urządzić sobie domowe SPA. Czy udało mi się zrelaksować ? Zapraszam do lektury. Zacznę tradycyjnie od tych, które polubiłam najbardziej.

SANASE CHOCOLATERAPIA

 Delikatny peeling enzymatyczny, który dostarcza skórze tlen, oraz nadaje jej gładkość i miękkość..Zawarty w nim tlenek cynku oczyszcza skórę, pochłaniając i usuwając nadmiar sebum. Zawiera wyciąg z kakaowca o działaniu nawilżającym. Cena za 75 ml  to 34 zł.
Konsystencja bardzo mnie zdziwiła, bo przypomina maseczkę do twarzy z jakąś glinką. Kolor też zaskakujący, taki brudno szary. Zapach czekoladowy, dość przyjemny. Peeling trzeba nanieść na twarz omijając okolicę  oczu i ust i pozostawić na kilka minut. Nie zawiera żadnych drobinek szorujących, ale złuszcza dość dobrze. Cera jest naprawdę miękka i odświeżona. Nie uczula i jest delikatny. Polecam wszystkim wrażliwcom, którzy nie mogą stosować tzw. zdzieraków.

DERMO PHARMA maska kompres 4D


Świetna maseczka nasączona aktywnymi składnikami, idealnie dopasowuje się do kształtu twarzy. Duży plus za to, że materiał obejmuje także powieki, ponieważ zazwyczaj w maskach takiego typu, miejsca te są wycięte. Po 20 minutach buzia jest fajnie nawilżona, rozświetlona i zrelaksowana. Cena 6,95 zł  za 21 g.

BIOLIQ krem nawilżający pod oczy 25+

 Bardzo lubię kosmetyki tej firmy i mimo iż krem nie jest dostosowany do mojego wieku, to i tak chętnie go używam, ponieważ świetnie nawilża , a co najważniejsze jest bardzo delikatny dla skóry. Nie zauważyłam aby zmniejszał opuchnięcia  i cienie pod oczami, ale pewnie dlatego, że jest dla mnie za słaby. 15 zł za 15 ml

AUSSIE 3 Minute Miracle Reconstructor

 Dobra wróżka dla włosów, której efekty są widoczne już po 3 minutach. To prawdziwy przebój Aussie podbijający kobiece serca na całym świecie. Jest to intensywna odżywka do włosów zniszczonych, zawiera ekstrakt z melisy australijskiej, dzięki czemu zapach jest naprawdę świeży i przyjemny. Po 3 minutach spłukujemy odżywkę, włosy się dobrze rozczesują i są gładkie. Nie zauważyłam żeby były bardziej błyszczące, ale wyjątkowo dobrze je zmiękcza. Fajne opakowanie pozwala na łatwe dozowanie produktu przez naciśnięcie butelki. Nie wiem czy po przetestowaniu kupiłabym ponownie. Cena 23,99 zł za 250 ml.

ORIENTANA balsam do ciała w kostce - jaśmin i biała herbata




  
Największe zaskoczenie całego pudełka. Nigdy nie używałam balsamu w takiej formie. Jednak stanowczo nie jestem zwolenniczką balsamów w kostce. Bardzo nieporęczna forma, kostka wyślizguje się z rąk i tempo przesuwa po skórze. Ciało jest bardzo tłuste i nie ma mowy o ubraniu się zaraz po aplikacji. Efekt utrzymuje się również następnego dnia. Skóra jest dobrze odżywiona, ale nie odpowiada mi stopień natłuszczenia. Najbardziej obawiałam się zapachu, ponieważ nie lubię jaśminu, a pudełko pachniało bardzo mocno. Jednak byłam pozytywnie zaskoczona i nie wiem czy może to dodatek zielonej herbaty sprawił że zapach nie był nieprzyjemny? W każdym bądź razie za 60 g trzeba zapłacić 30 zł i wiem, że na pewno nie skuszę się na tego rodzaju balsam. W pudełku otrzymałam połowę, czyli 30 g i starczyło mi to na 3 aplikacje, przez co wnioskuję, że raczej kostka jest mało wydajna. Jestem na nie. 

BINGOSPA - czekoladowy krem pod prysznic


 Największe rozczarowanie to ten właśnie żel czekoladowy. 

 Czekoladowy krem pod prysznic BingoSpa nakarmi Twoją skórę, a Ciebie napełni radością i chęcią do działania. Lekka, puszysta piana zmysłowo otuli Twoje ciało, a kuszący zapach czekolady wyzwoli pozytywną energię. Zniewalający, apetyczny zapach czekolady przynosi uczucie pełnego odprężenia, usuwa zmęczenie i uspokaja, a bogata receptura doskonale myje i oczyszcza skórę, nawilżając ją. Aromatyczny prysznic zapewnia cudowną świeżość i relaks po całym dniu, pozostawiając długotrwały efekt miękkiej, jedwabiście gładkiej i uwodzicielsko pachnącej skóry. Zawarta w czekoladzie kofeina oczyszcza skórę z toksyn, działa wyszczuplająco i antycellulitowo. Czekolada zawiera również wiele żelaza, cynku, magnezu i wapnia, które przyspieszają krążenie krwi w organizmie, zmniejsza też wszelkie obrzęki na skórze. Czekoladowy krem pod prysznic BingoSpa wzmacnia i chroni warstwę lipidową skóry. Działa antystarzeniowo i poprawia samopoczucie, stymulując produkcję endorfin.

Tyle od producenta. Brzmi pięknie prawda? Jednak to totalne nieporozumienie. Nie ma żadnej przyjemności podczas używania tego kremu. Bardzo brudzi wannę i gąbkę, chemiczny zapach nie przypomina za bardzo czekolady no ido tego słabo się pieni. Nie zauważyłam żadnego efektu obiecanego przez producenta. Słowem kicha! Cena 12 zł za 300 ml.

Ogólna ocena pudełka to 4/6. Mocne strony to 5 pełnowymiarowych produktów, świetny peeling i maska do twarzy. Uwielbiam moment rozpakowywania i zaskoczenia co jest w środku. Dlatego każdego miesiąca czekam z niecierpliwością na nowe beGLOSSY :)