14 listopada 2014

Pink life

Czasem dociera do mnie, że tak naprawdę to nie mam powodów do narzekania. Moje życie jest szczęśliwe. Takie, jak sobie wymarzyłam, poukładane i spokojne. Boję się wymówić to na głos, bo wiem, że los jest przekorny, ale faktycznie jest mi dobrze. Nie mówię tu o nie wiadomo jakim dostatku, ale zaspokajam swoje podstawowe potrzeby jeśli chodzi o sytuację materialną. Mam dwoje zdrowych, dobrze uczących się dzieci. Są wrażliwe i mądre, mam nadzieję, że pójdą w dobrym kierunku. Moje małżeństwo ma zadowalający staż, biorąc pod uwagę, że wokół wciąż rozpadają się związki, po dwóch, trzech latach, co jest dla mnie dziwne, bo tak łatwo ludzie się poddają. A przecież są kryzysy i zawirowania, ale trzeba walczyć i pielęgnować, celebrować ważne chwile, dbać o siebie. Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Mam stałą pracę i czuję się spełniona na każdej płaszczyźnie. A marzenia? Każdy je ma. Tylko nie zawsze starcza chęci i cierpliwości żeby je realizować. Drobnymi kroczkami idę do przodu i sięgam po więcej. Pink life? Kocham wszystkie jego odcienie :)

Dzisiaj druga odsłona różowego sweterka. Tym razem w wersji bardziej eleganckiej. Delikatność góry uzupełnia bardziej intensywny amarant rozkloszowanej spódnicy. Bogaty naszyjnik i pierścionek nadaje wytworności, klasyczna kopertówka ( a co! też różowa ) i szpilki dopełniają całości. Poprzednia stylizacja  ( TUTAJ ) z tym samym swetrem była niezobowiązująca i dość prosta, tutaj postawiłam na dodatki, które zupełnie zmieniają charakter stroju. Zapraszam na zdjęcia!







Sweter - Sinsay
Spódnica - butik
  Kopertówka - Carry
 Naszyjnik - Iloko.pl
Pierścionek - Avon
Szpilki -butik
Rajstopy - Gatta