8 marca 2015

Grand Bazaar 2015 Yankee Candle

Jeśli lubicie orientalne klimaty, nieziemskie doznania zapachowe to kolekcja Yankee Candle składająca się z 3 wosków powinna Was zainteresować.


Żadna jeszcze seria sezonowa czy tematyczna nie zachwyciła mnie tak  bardzo jak właśnie ta.
Zainspirowana wielkim krytym bazarem, miejscem handlu największym w całej Turcji, znajdującym się w Istambule. znajdziesz tam wszystko od przypraw, przez biżuterię po dywany. Mnóstwo smaków i zapachów.


                           żródło internet

Bardzo byłam ciekawa tych zapachów i nie mogłam się zdecydować, od którego zacząć. Wyboru dokonały więc dzieci.

FRANKINCENSE
 (KLIK )




 Poszedł  na pierwszy rzut :) Zachwycił mnie swoją intensywnością i pięknym pomarańczowym kolorem. Frankincense - " szlachetna żywica, pożądana ze względu na swą delikatną słodycz, pieprzową pikantność i balsamiczny,drzewny podtekst."
Najintensywniejszy z całej trójki, piękny kadzidlany, wyczuć można mieszankę żywicy ze startą skórką pomarańczową.
Jest to zapach perfumeryjny, bardzo zmysłowy. Jednak przez swoją intensywność nie każdemu się spodoba. Może być duszący w małych pomieszczeniach. Ja pokochałam ten cudny, orientalny zapach, łączący w sobie delikatną słodycz, szczyptę ostrości i drzewne, żywiczne nuty.







MAROCCAN ARGAN OIL
KLIK )


  
Aromat paczuli i drewna sandałowego to dla mnie wystarczająca obietnica. Po prostu uwielbiam te nuty zapachowe i jeśli coś tak pachnie, to mogę brać w ciemno.
Unikatowy, intrygujący zapach. Zagadką było dla mnie to, że da się wyczuć krople oleju arganowego. Nie mam pojęcia jak pachnie olej arganowy. Ale ponoć po obróbce nie różni się od zapachu innych olei. 
Jest to najlepszy aromatz całej kolekcji i wyobrażam sobie, że właśnie tak pachnie Maroco, takie są arabskie klimaty, pełne tajemniczości i gorących, namiętnych nocy.  Dodatkowo zmysłowa, głęboka czerwień podsyca wyobraźnię. Mam ochotę na zakup dużego słoja. Dla mnie numer 1.


OUD OASIS
klik )





Bogata i zmysłowa kompozycja, z nutką egzotyki. Jest to bardzo ciekawa mieszanka zapachowa. Wyczułam nuty karmelu, ale nie takie oczywiste jak w Salted Caramel, tylko delikatne, słodkie i otulające. Można także poczuć dym i nuty drzewne. Na pewno wosk ten nadaje się na wieczór, ponieważ wprowadza w romantyczny nastrój, bardzo bogaty i uwodzicielski. Przy dłuższym paleniu da się wyczuć jakieś miodowe nuty. Fascynujące przeżycie.

Cała kolekcja jest godna polecenia i możecie przeżyć arabskie klimaty codziennie odpalając inny wosk, ale każdy obiecuje inne doznania. Dostępne TUTAJ.

Czy znacie tą serię? macie swojego ulubieńca? Dajcie znać w komentarzach.