14 maja 2015

Goose Creek Candle - Letni sorbet


Od niedawna na naszym rynku pojawia się nowa amerykańska firma oferująca świece i sojowe woski zapachowe GOOSE CREEK CANDLE. Szeroki asortyment znajdziecie w sklepie Pachnąca Wanna.

Ja jako świeczko i woskomaniaczka już oszalałam na ich punkcie. W moje posiadanie trafiło już kilka wosków i jedna duża świeca w szkle.
Dzisiaj przedstawię Wam pierwszy zapach jaki postanowiłam wypróbować.

SUMMER SHERBET - LETNI SORBET


 
Wosk, jak widzicie jest ogromny, jego pojemność to 59 g czyli 3 razy większy niż Yankee Candle. Zamknięty jest w plastikowym pojemniczku, zamykanym kolorowym wieczkiem. Bardzo łatwo wyjmuje się go z opakowania i rozłamuje. Jest bardziej miękki niż znane mi dotąd woski i bardziej tłusty w dotyku. Opakowanie składa się z 6 kostek o intensywnym aromacie, dlatego proponuję, aby w pokoju rozpalać tylko jedną kostkę. Ja z uwagi, że mam duży otwarty salon zdecydowałam się stopić od razu dwie kosteczki. Zapach czuć było wyraźnie w każdym pomieszczeniu. co więcej wyczułam go także na drugi dzień kiedy wstałam rano do pracy.





Letni sorbet to prawdziwa feeria zapachów. Miałam wrażenie, że otwieram pudełko z lodami. Mrożone maliny, limonka, pomarańcze, brzoskwinie i cytryny zmiksowane i podane w pucharku w gorący letni dzień. Odpowiednia porcja, aby poczuć orzeźwienie i schłodzić temperaturę.
Kiedy wąchałam wosk na sucho, byłam nim zachwycona. Po roztopieniu zmienia trochę charakter. Na początku da się wyczuć słodycz lodowych deserów ze znaczna przewagą malin. Jakoś najbardziej czułam te owoce, pozostałe trochę mniej.  Potem po kilku godzinach coś mnie zaczęło drażnić w tym zapachu i nie wiem dokładnie co. Nie stanie się on moim ulubieńcem, ale zdecydowanie warto go poznać. Na pewno znajdzie swoich zwolenników wśród lodożerców :)


Lodowy sorbet ma piękny kolor pudrowego różu. Czas palenia według producenta to ok 80 godzin. Dość sporo jak na wosk, ale myślę, że czas jest bardzo realny ze względu na dużą intensywność zapachu.
Summer Sherbet dostępnny jest w sklepie Pachnąca Wanna w cenie 22 zł. Cena może wyda się wysoka, ale wosku jest naprawdę dużo i jest bardzo wydajny, więc na pewno się opłaca.

Woski zapachowe Goose Creek Candle wykonane są z najwyższej jakości wosku sojowego, nasyconego bardzo dużą iloscią olejków zapachowych. Przyznam szczerze, że spośród wielu firm, jakich woski paliłam, jeszcze żaden nie zaskoczył mnie taką intensywnością.

Jedyny minus, jakiego się doszukałam to trudne usunięcie resztek z kominka. Wosk jest bardzo plastyczny i nie da się go tak podważyć jak było w przypadku Yankee Candle. Producent zaleca, żeby po zastygnięciu lekko podgrzać kominek i wtedy wosk wysunąć, a resztę wytrzeć chusteczką. Nie znalazłam jeszcze innego sposobu, ale będę kombinować i jeśli coś wymyślę, to dam znać.

Mam nadzieję, że zaciekawiłam Was nową firmą :) A może już miałyście okazję palić je u siebie w domach? Dajcie znać co myślicie na ich temat. Ja mam już swojego faworyta, ale o tym innym razem.