12 maja 2015

Urban style

Zwykle do pracy ubieram się wygodnie, ale staram się także przemycić jakiś kobiecy element. Bardzo lubię szpilki, więc to one są moją słabością. Nie wszystkie jednak są na tyle wygodne, aby potem biegać jeszcze po mieście i robić zakupy. Nie czuję się komfortowo w płaskim obuwiu, i dlatego nieraz zrzucenie szpilek jest pierwszą rzeczą o której myślę  po wejściu do domu :) Mój wybór mój ból :)
 Dzisiejsze zdjęcia pokazują codzienny strój, w jakim chodzę do pracy. Nie mam go na sobie zbyt długo, ponieważ rodzaj zawodu, jaki wykonuję,  wymaga przebrania się w fartuch. Przebieram się potem wychodząc z pracy. Dlatego większość moich ubrań nie ma kiedy się zniszczyć, a wciąż ich przybywa.













                                Szpilki - Allegro
                                Torba - Avon
                                 Spódnica, bluzka - butik