24 sierpnia 2015

Yankee Candle Wild Sea Grass & Beach Holiday


Wakacje się kończą więc czas na podsumowanie dwóch wosków  z letniej limitowanej kolekcji Life's Beach 2015 Yankee Candle.

Oba woski bardzo polubiłam, dlatego, że nie są typowymi zwyklakami. Dość dużo kontrowersji wzbudził  WILD SEA GRASS, więc zacznę może od niego.

Wild Sea Grass



Wosk z rześkiej linii zapachowej z serii Classic. Aromat traw morskich, porastających piaszczyste wydmy.

Od razu urzekła mnie piękna, wakacyjna naklejka, która oddaje charakter zapachu. Ja wyczuwam tutaj świeżo koszoną trawę, z domieszką morskiej bryzy i orzeźwiającego ogórka. Nie mogę pojąć opinii osób, którym kojarzy się on z cmentarzem (??? ). Jest to letni, choć jak dla mnie, zbyt mało intensywny aromat. Doskonały na wakacyjne wieczory, kiedy zelży upał i możemy delektować się odgłosem cykad i zapalić na tarasie wosk w kominku. Zapach nie powala na kolana, ale ma swój charakter i to najbardziej lubię w tartaletkach, ponieważ nie dają o sobie zapomnieć.




Beach Holiday




Według producenta to aromat czystego i świeżego powiewu morskiej bryzy.
Kolejna piękna naklejka i kolejny zapach, o którym tak szybko nie da się zapomnieć. Jest lekko perfumowany, powiedziałabym elegancki, świeży, orzeźwiający, morski i totalnie odlotowy. Jeśli miałabym wybrać świecę po zapoznaniu się z woskami, to zdecydowanie wybrałabym BEACH HOLIDAY.
Kojarzy mi się z woskiem o podobnej nucie zapachowej - Turquoise Sky, jeśli wiecie o czym mówię, tylko w delikatniejszym wydaniu. Czujemy morski wietrzyk, przynoszący orzeźwienie i otulający rozgrzane ciało. Jest mocniejszy w porównaniu z poprzednikiem i lekko lodowy, chłodzący.
Oba woski do nabycia są w cenie 7 zł w sklepie internetowym  PACHNĄCA WANNA .


Znacie te woski? Który Wam się bardziej podoba?