12 września 2015

Bomb Cosmetics - Read My Lips!



Read My Lips! to kolejny produkt od Bomb Cosmetics, który mnie rozkochał w sobie. A szczególnie pokochały go moje usta. Balsam o przepięknym zapachu marakui wzbogacony jest nutami cytrusowymi. Pachnie bardzo egzotycznie, ale nie jest to zapach chemiczny, tylko taki soczyście owocowy. Jakbyśmy przed chwilą zjedli owoc marakui. Nie pozostawia słodkiego smaku na ustach, jest jego całkowicie pozbawiony. Natomiast doskonale je nawilża . Ma konsystencję wazeliny, tylko znacznie twardszą, nie rozpływa się, ani nie staje się miękki nawet podczas upałów. Przetestowałam go w tym roku na wakacjach w Chorwacji, gdzie temperatury sięgały powyżej 36 stopni C.



Towarzyszył mi codziennie na plaży, a także podczas zwiedzania okolic i uwierzcie mi, nic się z nim nie działo. Jego konsystencja wciąż była taka sama.
Balsam zamknięty jest w małym, okrągłym, odkręcanym pudełeczku, z ciekawą szatą graficzną. Delikatny żółty kolor jest niewidoczny na ustach, ale cały czas wyczuwalny. Mam wrażenie, że wcale się nie wchłania. Nie przeszkadza mi to wcale, bo lubię czuć kosmetyk na ustach, ale zdaję sobie sprawę, że niektórym może to przeszkadzać.


Skład :

  Petrolatum, Adipic Acid/Diethylene Glycol/Glycerin Crosspolymer, Lanolin Alcohol, Octyl methoxycinnamate, Candelilla Cera, Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax, Aroma (Flavor), Paraffin, BHT.

Balsam doskonale pielęgnuje usta, sprawia, że stają się elastyczne, miękkie i zadbane. Jego największą zaletą jest ogromna wydajność. Używałam go przez całe dwa miesiące wakacji i pół września i może zużyłam pół opakowania. Kolejnym atutem jest zniewalający zapach. Dla niego warto znieść tłustą warstewkę na ustach. 

Balsam Read My Lips! jakiś czas temu kupiłam w sklepie PACHNĄCA WANNA, jednak teraz nie widzę tej wersji zapachowej na stronie. Być może niedługo się pojawi, a tymczasem można tam znaleźć inne zapachy jak np. Jabłko z migdałami, Jeżyna z figą, Korzenna żurawina i inne. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. 
Balsam o pojemności 9 ml kosztuje 15,00 zł.


Znacie te balsamy? 
Jakie są Wasze ulubione?