2 października 2015

The Body Shop - Smoky Poppy, Virgin Mojito, Wild Argan Oil - Boddy Butter


U mnie w mieście nie ma sklepu The Body Shop, nad czym bardzo ubolewam, ponieważ większość ich kosmetyków mnie zachwyca. Na pewno jest to ulga dla portfela, który byłby bardzo żyłowany :) Najbliższy sklep jest we Wrocławiu w Galerii Magnolia. Ciężko mi zrozumieć, dlaczego taka firma nie posiada internetowej sprzedaży. Przecież wiele osób na to czeka. Mam nadzieję, że to się zmieni w niedługim czasie, i dostępność moich ukochanych masełek będzie bardziej komfortowa.

Te trzy maleństwa wpadły w moje łapki dzięki mojej Karolci, która przywiozła mi je z Wrocławia. Skorzystała z promocji zakupu masełek 3 za 2. W taki sposób zaoszczędziłam 20 zł.  Przejdę teraz do opisu poszczególnych masełek. Zacznę od tego, który wzbudził we mnie największą ciekawość.

Smoky Poppy





 Od producenta

 " Nasza kolekcja Smoky Poppy wzbogacona jest prawdziwymi, ręcznie zbieranymi kwiatami maków z regionu Ankary w Turcji. To zmysłowa i uwodzicielska linia, której nigdy nie będziesz miała dość, a jej euforyczny zapach zawiedzie Cię do krainy niekończącej się przyjemności. Wzbogacone ekstraktem oleistych maków, odżywcze kosmetyki, pozwolą Ci rozkoszować się ekskluzywną pielęgnacją ciała. "




 Wszystkie trzy masełka mają pojemność 50 ml. Opakowania typowe dla The Body Shopu - okrągłe, plastikowe, z odkręcanym wieczkiem i piękną naklejką.
Masełko makowe ma opakowanie w kolorze czarnym, z czerwonym kwiatem maku na wieczku. Biały produkt stanowi duży kontrast dla tak mocnych kolorów.  Przyznam szczerze, że opakowanie podoba mi się najbardziej ze wszystkich masełek z tej firmy. Jest bardzo ekskluzywne.
Zapach ma swoich zwolenników i przeciwników. Ja należę zdecydowanie do tych pierwszych. Odmienny od znanych owocowych, dość ciężki i zmysłowy. Mam ochotę na całą serię.


Wild Argan Oil





Od producenta

 
"Rozkoszuj się najbardziej luksusowym rytuałem piękności dla twojego ciała, bogate masło nawilżające do skóry suchej zostało wzbogacone olejem Arganowym z Maroka, pozyskiwanym w ramach Sprawiedliwego Handlu ( Fair Trade ).
- 24 godzinne nawilżenie
- skóra staje się miękka i gładka
- maślana tekstura.
Nasze szlachetne orzechy arganowe pochodzą z odległych gór Atlasu z Maroka, są ręcznie zbierane i łupane, a następnie poddawane procesowi tłoczenia, dzięki któremu otrzymujemy najwyższej jakości olej arganowy."






Olej arganowy,  dzięki zawartości kwasów tłuszczowych nawilża, regeneruje i chroni skórę.
Masło posiada zniewalający, słodki zapach, dość intensywny, mogący z powodzeniem zastąpić perfumy. O ile makowe masełko było koloru białego, to tutaj mamy delikatny odcień brzoskwiniowy. 


Virgin Mojito





 Od producenta
 
" Przywitaj się ze słońcem, piaskiem i morzem przy najbardziej odświeżającym drinku na świecie, mojito. Aby pomóc Ci w pełni rozkoszować się latem o smaku Karaibów, stworzyliśmy odświeżający koktajl specjalnie dla Twojej… skóry!
Nowa edycja limitowana serii do ciała Virgin Mojito od The Body Shop to nawilżająco chłodzące produkty idealne na lato! Stworzyliśmy tę linię tak, aby pachniała jak prawdziwe mojito. Orzeźwiający aromat świeżej mięty połączyliśmy z odrobiną soku wyciśniętego z limonki, aby pobudzić Twoje zmysły.
Ten świeży koktajl dla ciała ma cudowną, chłodzącą konsystencję.
  Ta limitowana linia wypełni Twoje letnie dni orzeźwieniem, pozostawiając skórę miękką i pachnącą, nawet po całym dniu spędzonym na słońcu. "



Tutaj mamy z kolei bardzo orzeźwiający koktajl, pachnący prawdziwą miętą i limonką. Smarując się tym masłem, miałam wrażenie jakbym potarła skórę świeżo zerwana miętą ogrodową. Zapach jest bardzo autentyczny. Kosmetyk ma ładne zielone opakowanie z lekko limonkową zawartością. Mam wrażenie, że konsystencja jest najmniej treściwa spośród tych trzech masełek. Nie znaczy to, że nawilża skórę mniej od pozostałych. Jednak na letnie miesiące jest idealna.



Trzy różne masła, trzy różne zapachy i opakowania, ale działanie jest to samo. Idealne nawilżenie i poprawa stanu skóry. Gęste, treściwe, jednak łatwo się nabierające i rozsmarowujące. Mimo tak zwartej konsystencji, aplikacja nie sprawia żadnych trudności. Pod wpływem ciepła dłoni, kosmetyk rozpuszcza się i doskonale rozprowadza. Masełka wchłaniają się dość szybko, ale pozostawiają delikatną warstewkę na skórze. Najbardziej lubię je aplikować po wieczornym prysznicu. Rano pościel wciąż pachnie :)
Pojemności niewielkie bo 50 ml wystarczają na kilka smarowań całego ciała, czyli są dość wydajne. Nie polecam nabierać za dużej ilości, bo potem zaczyna się rolować.
Jedyne zastrzeżenie mam do tej tłustej warstewki, która rano może utrudnić ubranie się, trzeba odczekać jakąś chwilę. Dlatego właśnie wolę dostarczyć ciału bogatej odżywczej mocy na dobranoc. Zauważyłam , że  rano skóra jest dobrze nawilżona i odżywiona.


Mam nadzieję, że mój opis tak skrajnie różnych zapachów pozwoli Wam wybrać coś dla siebie . Ja już czaję się na kolejne :)