1 listopada 2015

Eveline Modelujący róż do policzków Satin Blush odcień 06 Peach Beige





Kolejny świetny produkt firmy Eveline Cosmetics. Róż, ale odcień, który otrzymałam jest najciemniejszy ze wszystkich dostępnych i może służyć także za bronzer.

Od producenta:

Ultralekki, satynowy, o wyjątkowo miękkiej strukturze zapewniającej komfort aplikacji. Formuła zawierająca dużą ilość pigmentów, rzeźbi i rozświetla cerę, nadając jej blask i świeżość.

Miękka, jedwabista i ultra delikatna konsystencja to gwarancja szykownego i naturalnego wyglądu. Wyjątkowa technologia niezwykle drobnego rozcierania składników różu, sprawia, że efekt jest wyjątkowo trwały.


Dostępne kolory:


Moja opinia: 

Róż w odcieniu 06 Peach Beige nie jest tak ciemny jak wydaje się na zdjęciu. W rzeczywistości jest to piękny ciepły brąz z delikatną domieszką brzoskwini. Posiada delikatne drobinki rozświetlające twarz. Nie tworzy się taka typowo brokatowa warstwa, tylko lekka poświata. Zresztą róż jest na tyle słabo napigmentowany, że nie da się nim zrobić krzywdy. Dlatego poleciła bym go osobom dopiero uczącym się modelingu twarzy.






Róż jest dość ciężki do nałożenia, ale myślę, że jest to jego zaleta, ponieważ nie nałożymy go zbyt dużo tworząc nieestetycznych plam na policzkach. Jego sucha konsystencja powoduje brak pylenia, nie osypuje się z pędzla.

Jeśli chodzi o opakowanie to jest bardzo estetyczne. Plastikowe wieczko zamyka się na solidny KLIK, jest przeźroczyste i dzięki temu kolor jest doskonale widoczny. Jednak, jak już wspomniałam, kolor może wydawać się zbyt ciemny na pierwszy rzut oka, a w rzeczywistości jest bardzo subtelny.  Na odwrocie mamy wszystkie interesujące nas informacje. Jedynie mam problem ze składem, który jest ponoć widoczny po odklejeniu nalepki. Ja za żadne skarby nie mogę jej jednak odkleić :) Po prostu zdrapuje mi się. Róż nie uczulił mnie w żaden sposób, więc nie mam się do czego przyczepić.


Róż jest bardzo wydajny i martwi mnie tylko, że jego ważność przewidziana jest na 12 miesięcy i raczej wątpię, abym zdążyła go zużyć przez rok. Tym bardziej, że stosuję go wymiennie z innymi kosmetykami o takim samym przeznaczeniu.
Trwałość jest zadowalająca. zazwyczaj nie dokładam różu podczas godzin pracy, a jego intensywność zmienia się naturalnie jak większość różów, podczas zwykłego ścierania.
W opakowaniu nie ma puszka do nakładania, ale myślę, że każda z nas ma swoje ulubione pędzle do malowania i nie stanowi to jakiegoś problemu.
Cena kosmetyku waha się w granicach 15-18 zł za 6g.
Jestem bardzo zadowolona  z satynowego różu Eveline i cieszę się, że miałam możliwość jego przetestowania.

Ten róż musisz mieć i już!