13 grudnia 2015

ChillBox - Czyli Grudzień pachnie pomarańczą



Grudniowa, świąteczna edycja ChillBoxa według zapowiedzi na Facebooku zapowiadała się wyjątkowo. Spodziewałam się wypasionego pudełka, takiej gwiazdki bożonarodzeniowej. I wiecie co? Gwiazdka była w pudełku!
A na dodatek pachniała pomarańczą!
Tak intensywnie, że po raz pierwszy nie fociłam, tylko dobierałam się do środka :)
Każda blogerka wie o czym mówię :)
Najpierw zdjęcia, potem używanie. Ale nie tym razem. Co te chillboxowe dziewczyny z nami robią ?

Zobaczcie co tak pachniało, że nie mogłam się powstrzymać :)

Harmonique - Masło do ciała Pomarańcza & Cynamon & Goździk


Bogate w składniki naturalne masło do ciała o gęstej kremowej konsystencji. Nie miałam jeszcze do czynienia z ta firmą i cieszę się, że dziewczyny dały mi możliwość poznania nowej firmy. 

Nacomi - peeling cukrowy


  Firmę uwielbiam, ale akurat peelingu z dodatkiem olejku pomarańczowego nie miałam. Świetne dopełnienie masła. Peeling pomaga w walce ze skórką pomarańczową. Tą widzę chętnie tylko na owocach :) Idealnie nada się na zadbanie o kondycję skóry przed Sylwestrem :)

Nacomi - Półkula do kąpieli o zapachu pomarańczy 

 Idealna do kąpieli, a także w razie braku wanny nada się do relaksującej kąpieli stóp.  Zapach pomarańczy, a jak :)

Organique - sól do kąpieli

 
 Jeśli nie kula to może masz ochotę zanurzyć się w odświeżającej kąpieli z pomarańczowymi kryształkami soli? Do wyboru ,ale kolor wciąż orange :)

Natur Vit - Grzaniec strażacki

 
 To jest fachowy zmysł! Zadbały także o to, byśmy mogły zrelaksować się po ciężkim dniu pracy. Pogoda za oknem nie daje dużo radości, ale znajdziemy ją w zaparzonym grzańcu. Kto nie marzy o gorącym kubku, ciepłej herbacie i dobrej książce? 
Kompozycja zawiera kwiat hibiskusa, jabłko, dziką różę, jarzębinę, owoc jałowca, skórkę pomarańczy, rodzynki, liść jeżyny, korzeń imbiru, korzeń lukrecji i goździki. To nie może nie rozgrzać! 

" Nie śpiewaj przy stole " - Adriana Trigiani

  
Do grzańca obiecana książka. Zastanawiam się, czy nie będzie w kolejnym pudełku  kocyka? To jest jak czytanie w myślach :)
Skarbnica złotych rad dwóch niezwykłych kobiet, które przeżyły niemal cały dwudziesty wiek jako kobiety pracujące, łączące karierę zawodową z prowadzeniem domu. zapowiada się ciekawie.

Wykrawaczki do ciastek

  
Jeśli nie potrafisz usiedzieć przy książce i nosi Cię atmosfera świąteczna, to może weźmiesz się za domowe ciasteczka? W wypiekach pomogą  3 foremki do ciastek, które pomogą stworzyć idealne świąteczne akcenty w postaci prezentów hand made.

Termofor na zimne dni

   
A jeśli jesteście takimi zmarzluchami jak ja i kiedy nie ma przy Was bratniej duszy, która w zimowe wieczory przytuli i pomoże odgonić zimno, to w boxie znajdziecie ciepły termoforek :) Rozgrzeje i będzie przy Was aż do rana :)

 Zapowiedzi na Facebooku mówiły o firmie, której jestem bardzo ciekawa. A mianowicie o marce Bee Yes z jadem pszczelim. I tutaj trochę się zawiodłam, bo myślałam, że będzie próbka jakiegoś kremu do twarzy. Mam wrażliwą cerę i chciałam zobaczyć jak zareaguje moja skóra na takie składniki, a tutaj dostałam próbkę żelu pod prysznic. Żel raczej niewiele mi powie o uczuleniu na jad pszczeli. Szkoda. 





W pudełku tradycyjnie znajdziemy mnóstwo kuponów rabatowych, z których mam zamiar skorzystać :) Najbardziej cieszy mnie możliwość zamówienia kubka z rabacikiem :)


Pudełko grudniowe jak najbardziej spełniło moje oczekiwanie, a nawet je przerosło. Genialna kompozycja, nastrojowa i zapachowa. 100 % chillout!



Doceniam także własnoręcznie napisane kartki  przez dziewczyny. Jest to bardzo cenna rzecz, ponieważ dobrze wiemy, że z miesiąca na miesiąc pudełek jest coraz więcej, a one wciąż dla nas piszą! Ogromnie je za to cenię! 


Nie mogę się doczekać styczniowego ChillBoxa. Co też one znów wymyślą :)

Jeśli chcecie zamówić styczniowe pudełko to zapraszam na stronę ChillBox.pl

Zachęcam również do śledzenia profilu na Facebooku , gdzie częso są organizowane konkury=sy, a także pojawiają się zapowiedzi do kolejnych edycji. klik