21 marca 2016

Azjatycki Poniedziałek - IT`S SKIN The Fresh Mask Sheet Bamboo

Maski są moją słabością, wciąż próbuję nowe i mimo, że mam ich spory zapas to nie mogę oprzeć się pokusie, aby kupić kolejne.
Dzisiaj będzie o jednej z najładniej pachnących masek w płachcie, jakie miałam okazję wypróbować.




Maska w płachcie z wyciągiem z Bambusa - IT`S SKIN

Jest to maseczka jednorazowego użytku, koreańskiej firmy IT`S SKIN,  nasączona skoncentrowaną formułą składników odżywczych. Zawiera wyciąg z bambusa, który doskonale nawilża skórę, zapobiega utracie wilgoci, oraz odświeża i relaksuje skórę. Bambus zawiera wiele cennych składników, w tym min. flawonoidy o silnym działaniu antyoksydacyjnym, oraz ramnozę, która pobudza aktywność skóry właściwej i stymuluje fibroblasty ( najważniejsze komórki skóry właściwej ) do produkcji kolagenu. 

SKŁAD 

  Aqua, Glycerin, Butylene Glycol, Alcohol, Bambusa Arundinacea Stem Extract, Xanthan Gum, Polysorbate 80, Carbomer, Triethanolamine, Disodium Edta, Methylparaben, Phenoxyethanol, Parfum 

 SPOSÓB UŻYCIA

 Maskę należy wyjąc z opakowania i rozwinąć, po czym nałożyć na oczyszczoną twarz odpowiednio układając według wyciętych otworów na oczy, usta i nos. Maska dopasowuje się do kształtu twarzy, dobrze przylegając i nie odkleja się umożliwiając wykonywanie różnych czynności. Nie trzeba więc leżeć podczas jej stosowania. Maseczkę trzymamy około 20 minut , następnie ściągamy i po prostu wyrzucamy do kosza. Fajne i wygodne jest to, że nie musimy nic zmywać, tylko pozostałość maseczki wklepujemy do całkowitego wchłonięcia. 


MOJA OPINIA 

Maseczka jest bardzo dobrze nasączona, powiedziałabym nawet, że cieknąca. W opakowaniu zostaje jeszcze trochę płynu, który wykorzystałam do wmasowania w szyję i dekolt. Materiał, z którego jest wykonana, jest bardzo trwały, nie rozrywa się podczas nakładania. Otwory wycięte są precyzyjnie, co powoduje dobre przyleganie płachty i pozwala na jak najlepsze wykorzystanie składników aktywnych przez skórę. 
Maseczkę trzymałam trochę dłużej niż zaleca producent, bo ponad 30 minut. Podczas tego czasu moja skóra wchłonęła cały płyn, pozostawiając materiał prawie całkowicie suchy. Mokry był jeszcze tylko w okolicach brody.
Bambusową maskę zastosowałam wieczorem, a twarz zmyłam dopiero rano. Buzia była świetnie nawilżona, delikatnie napięta, ale nie ściągnięta. Skóra twarzy była bardzo przyjemna w dotyku, miękka i delikatna. Nawilżenie wyczuwalne było jeszcze na drugi dzień. 
Dodatkowym atutem tej maseczki jest piękny, świeży zapach. Kojarzył mi się z zapachem niektórych kosmetyków stosowanych w gabinetach kosmetycznych. Wyczuwalny był przez cały czas kiedy maska znajdowała się na twarzy, a także długo po jej zdjęciu. 

Jestem bardzo zadowolona z tej maski i na pewno jeszcze nie raz po nią sięgnę. Tym bardziej , że jej cena to tylko 10,00 zł, a jest doskonałym uzupełnieniem codziennej pielęgnacji. 
Dostępna TUTAJ 
Używacie masek w płachcie ?