11 kwietnia 2016

Azjatycki Poniedziałek SKIN79 MILD SUN LOTION SPF50+ PA +++ Kem ochronny z filtrem


Mimo, że do lata jeszcze daleko, chciałam przybliżyć Wam kosmetyk, z którym nie powinniśmy się rozstawać przez cały rok. Ponieważ filtry przeciwsłoneczne pomagają nam chronić naszą skórę przed przedwczesnym starzeniem, przesuszeniem skóry, a także przed nowotworami, zaprzyjaźnij się z nim już dziś.

Skóra mojej twarzy ma skłonność do przebarwień, po lecie bardzo widoczne są plamy pigmentacyjne, dlatego od dwóch lat kremy z filtrem stosuję przez cały rok, nie tylko podczas kąpieli słonecznych. Wiem, że dwa lata to mało, ale świadomie chronię moją twarz przed dalszymi zniszczeniami, na jakie naraża ją moje ukochane słoneczko. Kremów z filtrem używałam kiedyś właśnie tylko latem, teraz używam ich przez okrągły rok. Na tym polega moja świadomość.





MILD SUN LOTION SPF 50 + SKIN 79 to kosmetyk zawierający 100% filtrów mineralnych.  Czyli takich, które tworzą barierę pomiędzy skórą, a słońcem, zabezpieczając ją niczym zbroja. To one odpowiadają za bielenie skóry. Najczęściej spotkać je można w preparatach dla dzieci, ale nie tylko. Zaletą filtrów mineralnych jest to, że są łagodne dla skóry, nie pogłębiają schorzeń, typu trądzik różowaty i działają od razu po nałożeniu. Obecnie kremy zawierające filtry mineralne są tak produkowane, że łatwo się wchłaniają, są lekkie, nietłuste i nie zostawiają białej poświaty, przez którą właśnie zostały znienawidzone.







SKŁAD

 Water, Cyclopenasiloxane, Zinc Oxide, Dipropylene glycol, Glycerin, Dicaprylyl Carbonate, PEG-10 Dimethicone, Dimethicone, Titanium Dioxide, Niacinamide, Disteardimonium Hectorite, Portulaca Oleracea Extract, Camellia Sinensis Leaf Water, Aloe Barbadensis Leaf Water, Nelumbo Nucifera Flower Extract, Tocopheryl Acetate, Poria Cocos Sclerotium Extract, Centella Asiatica Extract, Ficus Carica Fruit Extract, Sodium Hyaluronate, Calendula Officinalis Flower Extract, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Plant extract, Echium Plantagineum Seed Oil, Hydrogenated lecithin, Cardiospermum Halicacabum Flower/Leaf/, Vine Extract, Plant extract, Sunflower Seed Oil Unsaponifiables, Magnesium sulfate, Methicone, Silica, Aluminum hydroxide, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Caprylyl Glycol, Polyglyceryl-6 Polyricinoleate, Stearic Acid, Glyceryl caprylate, Microcrystalline Cellulose, Octyldodecanol, Adenosine, Cellulose gum, Ceramide 3, Phenoxyethanol.

 OD PRODUCENTA 



Wysoki SPF zapobiega uszkodzeniom skóry i ewentualnym oparzeniom przez
promienie UV.
Oprócz właściwości ochronnych w kremie znajdują się naturalne oleje i
ekstrakty kojące skórę.
Przeznaczony do każdego typu cery, bez ograniczeń wiekowych, także dla
dzieci i osób z cerą
szczególnie wrażliwą.



Krem ma pojemność 40 ml i zamknięty jest w zgrabnym, pomarańczowym, plastikowym opakowaniu, w formie spłaszczonej tubki zakręcanej zakrętką umożliwiającą postawienie kosmetyku na głowie. Dodatkowo mamy jeszcze kartonik zawierający wszystkie ważne informacje. 
Konsystencja kremu przypomina mleczko do opalania, jest aksamitna, lekka i łatwo da się prowadzić. Niewielka ilość wystarczy do pokrycia całej twarzy, więc jego wydajność jest zadowalająca. Kosmetyk łatwo odmierzyć dzięki precyzyjnemu, wygodnemu aplikatorowi, tubka jest miękka i pozwala wycisnąć niewielkie ilości kremu.



Nie musimy obawiać się bladej twarzy, ponieważ nawet gdy początkowo pojawi się biała, delikatna warstewka, to błyskawicznie wchłania się pozostawiając buzię idealnie matową. Staje się transparentna i niewyczuwalna. Nadaje się idealnie jako baza pod makijaż. Wspaniale współgra ze wszystkimi kosmetykami do makijażu, zarówno z kremem BB, podkładem, czy pudrem. Nie waży się, nie roluje, ani nie spływa. Mam wrażenie, że poprawia nawet trwałość makijażu. Musimy tylko dać jej kilka minut ( ok 3-4 ) do całkowitego wchłonięcia. 
Według mnie jest rewelacyjnym produktem na lato, ponieważ nałożony na twarz nie powoduje świecenia, które widać z daleka, tylko ładnie matuje dając komfort świeżej skóry. 

Krem nie zapycha, ani nie podrażnia skóry, a raczej dba o jej kondycję nawilża i odżywia, powodując, że skóra wygląda zdrowo. 

Bardzo wysoki filtr 50+  pozwala bezpiecznie przebywać na słońcu, eliminując poparzenia i zaczerwienienia. 
Na opakowaniu znajdziemy także oznaczenie PA+++. Co ono nam mówi? Jest to wskaźnik opracowany w Japonii do określania, jak dobrze dany produkt chroni skórę przed UVA ( przed przenikaniem fal o długim zakresie do głębszych warstw skóry ) UVA to czynnik rakotwórczy , odgrywa dużą rolę w procesach starzenia niszcząc kolagen.  Tak więc PA+ oznacza niską ochronę przed UVA, PA++ umiarkowana ochronę, natomiast PA+++ wysoką ochronę przed UVA. 

A więc w kremie mamy zapewnioną możliwie najwyższą ochronę. Musimy jednak pamiętać, że krem trzeba stosować nie tylko w słoneczne dni, ale także w pochmurne, ponieważ przez chmury przenika  spora dawka promieniowania UVA i UVB. Również w zimie można łatwo się poparzyć, gdyż aż 80% promieni słonecznych odbijając się od śniegu pada na naszą twarz. 
Ważne jest także, aby aplikację ponawiać, szczególnie latem po kąpieli, czy nadmiernym poceniu. Nie wystarczy posmarować się rano i być bezpiecznym cały dzień. Trzeba systematycznie dokładać warstwę kiedy wiemy, że mogła ulec wytarciu, czy zmyciu. 


Swoją pierwszą tubkę kremu z filtrem SKIN79 wygrałam w rozdaniu u Angel z bloga Kosmetyki Bez Tajemnic. Kolejną nabyłam w sklepie internetowym SKIN79
Nie jest to ostatnia tubka, ponieważ krem stał się moim ulubieńcem w walce z promieniowaniem słonecznym. Zdetronizował nawet ukochany Vichy Capital Solei, któremu byłam wierna przez wiele, wiele miesięcy. Jest idealny.  Szczerze polecam! 

Krem dostępny jest na stronie sklepu w promocyjnej cenie 49,00 zł. klik