28 kwietnia 2016

Meet Beauty 2016 - II Konferencja blogerów i vlogerów urodowych



23  kwietnia w Warszawie na Stadionie Narodowym odbyła się już druga MEET BEAUTY KONFERENCE

Miałam przyjemność w niej uczestniczyć i po ochłonięciu wiem, że na kolejnej też chcę być!

Do Warszawy wybrałam się samochodem już dzień wcześniej ( czyli w piątek ) z Anią z bloga De Facto i jej mężem Jackiem. Towarzyszyła nam też druga Ania z bloga Lakierowy zawrót głowy 
Droga zleciała nam bardzo szybko, chociaż na miejscu mieliśmy problemy ze znalezieniem dojazdu do naszego hostelu.  
Po rozpakowaniu postanowiliśmy trochę zwiedzić Warszawę. Pałac Kultury i Nauki jak zwykle robi wrażenie. 


Wpadliśmy też do Złotych Tarasów coś zjeść i na małe zakupy do Bath & Body Works i The Body Shop. W drodze na Starówkę zahaczyliśmy też o drogerię Kontigo, której nie ma w naszych miastach. Obiecałam sobie, że nie będę już kupować kosmetyków, ale jak to ja. Nie dało się :)
Suma sumarą na Starówkę wpadliśmy tylko na chwilę, kiedy już było ciemno. Nie mam zdjęć, więc trzeba będzie to nadrobić następnym razem. 



Jakoś tak wyszło , że trochę się integrowaliśmy i nie starczyło czasu :)



Stadion nocą zrobił na mnie wielkie wrażenie, wyglądał niesamowicie. 



W sobotę rano zaczęła się Konferencja Meet Beauty. Rejestracja była od godziny 9.00
Dostaliśmy identyfikatory,  plan warsztatów i wykładów. Udało mi się zapisać na wszystkie 3 warsztaty, natomiast z prelekcji nie skorzystałam, bo pokrywały się czasowo. 





Spotkanie zorganizowane było dla 300 blogerek i vlogerek urodowych ( wśród nich był jeden rodzynek - Michał z bloga TWOJE ŹRÓDŁO URODY 
Jestem pełna podziwu dla organizatorów za tak fachowe zorganizowanie całej tej imprezy. Patronem wydarzenia był serwis zBLOGowani.pl oraz BLOGmedia

Rano miejsce, gdzie serwowano przepyszne zupy krem, kanapki i desery było jeszcze puste, ale potem stało się miejscem spotkań i rozmów w fantastycznej atmosferze. 

Jako pierwsze miałam warsztaty makijażowe z marką LIRENE. Poprowadziła je Anna Orłowska znana makijażystka, która zdradziła wiele tajników wykonania makijażu dziennego. Pani Ania wykonała także makijaż na jednej z uczestniczek. Jestem pod wrażeniem jej uroku osobistego, talentu, i perfekcjonizmu. 
Na warsztatach zaprezentowano nowy fluid NO MASK, który także dostałyśmy w prezencie. 
Spotkanie było najlepsze z wszystkich trzech warsztatów i wiele się dowiedziałam odnośnie rozświetlania twarzy. 


Drugie warsztaty to spotkanie z marką TOŁPA. Tematem przewodnim było Jak kupować mniej?
Czysto merytoryczne warsztaty, na których zdałam sobie sprawę, że ja kupuję o wiele za dużo kosmetyków niż jestem w stanie zużyć. Mnóstwo oddaję rodzinie i znajomym, ale zdarza się, także że część ląduje w koszu, bo skończyła się data ważności Bardzo spodobało mi się stwierdzenie, że stopy i ręce przyjmą wszystko, więc warto o tym pomyśleć. 
Szkoda, że nie było prezentacji kosmetycznych nowości marki, ale mimo wszystko słuchało się z zainteresowaniem. Postaram się mniej rzucać na promocje :)



Po spotkaniu każda z nas otrzymała do przetestowania krem upiększający BB.  Już wkrótce się za niego zabiorę. 

Trzecie to warsztaty paznokciowe z  INDIGO NAILS.
Rewelacyjna Kasia pokazała nam jak wykonać manicure masłem shea, po którym płytka jest niesamowicie nabłyszczona. Dostaliśmy zestaw do samodzielnego wykonania takiego zabiegu, więc już w weekend postaram się go wykonać :)  Kasia także podzieliła się z nami wiedzą na temat najczęstszych błędów wykonania makijażu hybrydowego. Widać było, że ma niesamowite doświadczenie w pracy z paznokciami. 
Zaskoczeniem było dla mnie, że firma ufundowała uczestnikom spotkania darmowy kurs na manicure hybrydowy, który odbędzie się  aż w 12 miastach Polski. Ja zapisałam się na te we Wrocławiu w połowie maja i już nie mogę się doczekać. 




Między poszczególnymi warsztatami były półgodzinne przerwy, które spędziłyśmy na pogaduchach w strefie relaksu, gdzie znajdowały się stoiska wielu fantastycznych firm: Eveline ( niesamowicie oblegane przez uczestniczki ), Indigo Nails z prześliczną kwiatową ścianką, Glov, Pilomax, Golden Rose, Bielenda, Palmer`s, Lirene, Schwarzkopf. 
Pilomax i Schwarzkopf  przeprowadzały badania skóry głowy, ale nie załapałam się tym razem, ponieważ kolejki były bardzo długie. Wiele osób skorzystało z profesjonalnych porad, doboru kosmetyków do skóry, można także było wykonać makijaż, manicure czy nawet się uczesać. Wszystkie panie były pomocne, uśmiechnięte, choć także wycieńczone :) 











W przerwie na lunch delektowaliśmy się pysznymi zupami krem, a także kanapkami i ciastem. Było to zbawienie, ponieważ większość z nas była już potwornie głodna. Na korytarzach można też było dostać kawę, herbatę i wodę. 

Konferencja była wspaniale zorganizowana, w przyjemnej atmosferze, dziewczyny piękne z cudownymi makijażami i paznokciami. Meet  Beauty  z prawdziwego zdarzenia. 
Bardzo dziękuję wszystkim firmom za ogrom niespodzianek i konkursów, gdzie można było zdobyć dodatkowe nagrody. Organizatorzy stanęli na najwyższym poziomie i sprawili, że czuliśmy się tak bardzo Beauty. 

Mam nadzieję, że zostanę zaproszona także na kolejną edycję, ponieważ czuję, że nie wchłonęłam jeszcze tak wielu rzeczy, nie poznałam tylu osób, które chciałam poznać.  Wiem także, że jeśli mi się uda, to na pewno zaplanuję dłuższy pobyt w Warszawie, zwiedzę więcej i nie zapomnę po co miałam aparat :) 

Do domu wracałyśmy tą samą ekipą, zmęczeni, ale szczęśliwi. Każda z wielkimi torbami kosmetyków i bagażem nowych doświadczeń. 


W jednym z kolejnych postów pokażę Wam co znajduje się w tych kolorowych torebkach i co sobie kupiłam w Warszawie :)