18 lipca 2016

Colonial Candle samplery Tahitian Plumeria, Topaz Waters, Grapefruit Hibiscus


Kochani, nie wiem jak u Was, ale u mnie pogoda do bani. Rozpoczął się mój 4 tydzień urlopu i miałam nadzieję na trochę słońca. Tymczasem za oknem, szaro, buro i ponuro. Takie dni umilam sobie zapachami. I to nie byle jakimi.
Przedstawię dzisiaj trzy spośród pięciu posiadanych przeze mnie samplerów z kolekcji Colonial Candle. Wszystkie śliczne wizualnie i zapachowo bardzo trafiają w mój gust.
Świeczki paliłam zarówno klasycznie, oraz pocięte jako wosk w kominku. W tej drugiej opcji zapachy są zdecydowanie intensywniejsze i lepiej można poznać ich złożoność.

TAHITIAN  PLUMERIA





Przenieś się na Tahiti, tropikalną wyspę pełną słodkich kwiatowych aromatów i świeżej bryzy znad oceanu."
Z całej trójki to właśnie plumeria jest moim ulubieńcem, egzotyczna, słodkawa i tajemnicza.  Bardzo spodobała mi się ta mieszanka tropikalnych kwiatów, które kusiły słodyczą trudną do zidentyfikowania. Miałam wrażenie, że jestem gdzieś nad oceanem, wieczorową porą, kiedy słońce zachodzi, a kwiaty wokół roztaczają swoją woń. Można się rozmarzyć. Z tą świeczką na pewno jeszcze się spotkam, być może większych już gabarytów.
Tahitian Plumeria dostępna TUTAJ

TOPAZ WATERS




" Żegluj przez krystalicznie czyste wody wdychając niesione morską bryzą aromaty bergamotki, frezji i morskiego drewna."
Turkusowy kolor nasuwa skojarzenia oceanu i czekających na odkrycie tajemniczych zatoczek, do których można dostać się tylko łódką. Mocny, zdecydowany i cudownie morski. Wyczuwam także delikatne mydlane nuty, jakby męskie żele pod prysznic. Kwiaty przełamują jednak tą męskość i otulają mieszankę powabnością i delikatna słodyczą. Jednak nie określiłabym tego aromatu kwiatowym, raczej drzewniano - morskie nuty wysuwają się tutaj na pierwszy plan.
Topaz Waters dostępny TUTAJ

GRAPEFRUIT HIBISCUS





" Kompozycję otwierają owocowe aromaty soczystego grejpfruta, mandarynki i porzeczki. Ciepłą, zmysłową bazę tworzą piżmo i drewno sandałowe."
Najbardziej owocowy z całej trójki, ale też ma najsłabszą moc. Grejpfrut jest dobrze wyczuwalny i takie nuty cytrusowe grają pierwsze skrzypce. Jednak nie czysto, a zakłócone kwiatowymi pobrzękiwaniami. Jest niesamowicie orzeźwiający, soczysty i idealny na wiosenno letnie dni. Drzewo sandałowe jest według mnie słabo wyczuwalne, dlatego zapach charakteryzuje się delikatnością i lekkością. Ciekawe doświadczenie aromatyczne. Nie spotkałam się wcześniej z taką kompozycją o wdzięcznej nazwie grejpfrutowy hibiskus. To trzeba poczuć.
Grapefruit Hibiscus dostępny TUTAJ



Wszystkie samplery bardzo mi się podobają, najbardziej egzotyczna jest Plumeria, najbardziej owocowy Hibiscus, a męskie nuty znajdziemy w Topazowych Wodach.
Każdy ma śliczną naklejkę, ciesząca oczy i delikatne pastelowe kolory. Zaglądając na stronę PACHNĄCEJ WANNY mam ochotę wrzucić wszystkie samplery Colonial Candle do koszyka. Zapowiadają się interesująco i kuszą wyglądem i opisem.

Wszystkie samplery mają wagę 50 g, czas palenia 18 h, cena 11,00 zł.
Znacie już markę Colonial Candle ? Co o niej sądzicie ?