24 września 2016

Jesienny ChillBox - czyli rozpieszczanie we wrześniu

Mamy jesień Kochani i zrobiło się naprawdę pięknie.
Jeszcze nie przyszedł u mnie czas na odstawienie kosmetyków o soczystych, letnich zapachach, ciągle okupują moją łazienkę. Chociaż już powoli szykuję moją skórę do jesiennej pielęgnacji, mocno ją regenerując i nawilżając. Od listopada do marca stawiam na mocne złuszczanie i pozbywanie się przebarwień, po to by wiosną cieszyć się świeżą i promienną cerą.

W takiej regeneracji przychodzi nam z pomocą wrześniowy CHILLBOX. Zanim dziewczyny poszły na zasłużony " Urlop do odwołania " zadbały o to, żeby miło je wspominać podczas jesiennych chłodów i pielęgnacji skóry.

Podpowiedź, że w boxie będą słodkie kubki muffinki rozpaliła żądze w większości z nas. No bo przecież takiego kubka jeszcze nie mam :)


Pomarańczowy kubek spodobał mi się najbardziej. Jest taki właśnie jesienny, idealny do picia kakao, gorącej czekolady, czy do zaparzania owocowych i ziołowych herbatek. Marzyłam i mam :) Króluje w kuchni detronizując nawet ten z Kubusiem Puchatkiem :)
Idealnie poprawia nastrój, a wieczorem umila czas spędzony z książką.
Cena producenta 34,18 zł.

DARY NATURY - HERBATKA POOBIEDNIA


Herbaty piję litrami, więc każdy dodatek w postaci kolejnej, dotąd mi nie znanej, jest u mnie mile widziany.
Ta ekologiczna mieszanka owocowo - ziołowa  nie zawiera kofeiny ani teiny i może być pita w dowolnej ilości o każdej porze dnia i nocy.  Taki napar możemy zrobić sobie po każdym posiłku, delektując się łagodnym smakiem. Znajdziemy tutaj owoc tarniny, kminek, owoc kopru włoskiego, liść mięty, ziele krwawnika i lebiodki, kolendrę, a także rumianek.
Herbatka bardzo mi posmakowała i mam już upatrzone kolejne smaki.
Cena producenta3,70 zł.

" ANTIPOLIS "  TOMASZ FIJAŁKOWSKI


Książki jeszcze nie czytałam, ponieważ nie jestem pewna, czy tematyka mi odpowiada. Na razie leży na półce i się do niej zbieram.
Cena z okładki 34,90 zł.

YASUMI  CIASTECZKO Z WRÓŻBĄ


Japońskie ciasteczko szczęścia to fantastyczny dodatek, jaki znalazłam w pudełku. Miałam wielką radochę przełamując je i wyciągając wróżbę. W smaku było idealne, chrupiące, kruche i słodkie, jak andruty. Sentencja mnie rozbawiła i szybko pokazałam ją mężowi, którego bawiła już trochę mniej :)  Jeśli macie ochotę ją poznać, to kliknijcie na zdjęcie instagramowe TUTAJ 

ORGANIQUE GRECKA PIANKA DO MYCIA CIAŁA


Pianka jest mi doskonale znana, bo już miałam przyjemność jej używać ( i to również dzięki prezentowi od dziewczyn z ChillBoxa ). Cała moja recenzja tego szrekowego cudaczka znajduje się TUTAJ


ORGANIC SHOP - OCZYSZCZAJĄCY SCRUB DO TWARZY

 
Bardzo lubię kosmetyki tej estońskiej marki i chętnie goszczę ich produkty u siebie. Oczyszczający peeling Wiśnia imbirowa ma rewelacyjny zapach  i skład. Nie zawiera parabenów, silikonów, sztucznych substancji zapachowych, barwników ani konserwantów. Wzbogacony jest w ekstrakty z wiśni i imbiru, a minerały i witaminy  pomagają skórze odzyskać zdrowy wygląd poprawiając jej koloryt, wygładzając i zmiękczając .
Cena producenta 12,55 zł.


ECOLAB - MASKA DO RĄK Z AVOKADO


Maska przyjemne pachnie, szybciutko się wchłania i pozostawia dłonie mięciutkie przed długi czas. Pokochałam ją i stosuję z wielką przyjemnością. Zawiera ponad 98,5 % składników pochodzenia roślinnego - organiczny olej avocado, proteiny kaszmiru, olej pistacjowy, prowitaminę B5. Świetny kosmetyk.
Cena producenta 13,95 zł.

KAFE KRASOTY - KREM DO STÓP Z OLEJKIEM LAWENDOWYM 


Krem, oprócz olejku lawendowego, zawiera także ekstrakt z bambusa, sprzyjający długotrwałemu utrzymaniu wilgoci w skórze, oraz zmniejsza opuchliznę stóp. Olejek lawendowy głęboko odżywia skórę i zapobiega pojawianiu się pęknięć i odcisków. Znajdziemy tu także olej z pestek winogron, który nawilży, zmiękczy i odświeży stopy.
Najbardziej wyczuwalna jest w kremie lawenda, która nie jest męcząca w tej kompozycji. Kremik szybko się wchłania i pozostawia stopy mięciutkie i nawilżone.
Cena producenta 11,90 zł.

Tradycyjnie, jak co miesiąc, znajdziemy różne zniżki i kupony rabatowe :)


Kolejna udana edycja sprawiła, że tęsknię już za comiesięcznym rozpieszczaniem i przeglądając wychodzące boxy na rynku, jakoś żaden nie pasuje mi w 100% tak jak ChillBox. 
Życzę dziewczynom odpoczynku, naładowania baterii i liczę, że wrócą do nas jeszcze przed świętami.

Co sądzicie o wrześniowym pudełku ?