22 stycznia 2017

Full Mellow - kopalnia rozkoszy


Są takie firmy, do których się wraca. Nawet kiedy przez chwilę nie używa się ich produktów, to siedzą w głowie i nie dają o sobie zapomnieć.
Taką firmą poznaną jakiś czas temu jest Full Mellow. Manufaktura wytwarzanych kąpielowych umilaczy. Miałam przyjemność poznać i używać kosmetyki kiedy firma działała jeszcze w Anglii.  Pani Aneta otwiera właśnie sklep w Poznaniu i już niedługo będzie można nabyć wszystkie wspaniałości stacjonarnie. Tymczasem zamówienia przyjmowane są przez stronę na Facebooku.

Oferta sklepu wciąż się powiększa i pomysłów nie brakuje, aby tworzyć babeczki, masła do ciała, mydła, sole i balsamy w kostkach. Przyznam szczerze, że z wypiekami na twarzy obserwuję zdjęcia na Facebooku i moja wish lista wciąż rośnie. Ponieważ jestem wielbicielką naturalnych dodatków do kąpieli i to tym bardziej w formie słodkich muffinek, wyglądających jak dzieła sztuki, muszę Wam pokazać dwie z nich, które drżącą ręką wrzucałam do wanny. Były takie piękne, że po prost było mi szkoda :)


No powiedzcie sami, czy to nie grzech ?

Muffinki widoczne na zdjęciu mają piękny wygląd i finezyjne nazwy: Chocolate Decadent i Water Melon Love :)

Muffinki do kąpieli to wyjątkowy deser, który umili każdą kąpiel i na pewno nie przybędzie nam kalorii :) Słodka przyjemność jest tutaj bezkarna, jedynie odżywi i nawilży skórę.
Skład każdej babeczki jest podobny, znajdziemy w nich:
Sodium Bicarbonate ( soda oczyszczona ), Citric Acid ( kwas cytrynowy - konserwant ), Corn Starch ( skrobia kukurydziana - zagęstnik ), SLSA ( coconut and palm powder ), Avocado Oil, Sweet Almond Oil, Coconut Oil, Powder Sugar, Creme of Tartar ( winny kamień - brytyjski proszek będący produktem ubocznym z procesu produkcji wina ), Meri-White Powder ( sproszkowane jajka ).

Muffinki przychodzą pięknie zapakowane w celofan i dodatkowo szczelnie owinięte folią .



Po rozwinięciu należy wyjąć muffinkę z ozdobnego papierka i zanurzyć w wannie z ciepłą wodą. Spód babki to aromatyczna bomba z olejkami do pielęgnacji ciała, a krem to rodzaj peelingu do ciała.
Dolna część szybko się rozpuszcza musując i wypełniając wannę dobroczynnymi olejkami i aromatyzując całą łazienkę. Krem to rodzaj peelingu, który należy zużyć na raz. Jest go dużo i jest stosunkowo twardy, więc początkowo nie wiedziałam jak się do niego zabrać. Po kąpieli została mi połowa kremu, i myślałam, że zostawię sobie na następną kąpiel. Jednak po rozmowie z panią Anetą dowiedziałam się, że nie należy przechowywać resztek kremu, tylko wyrzucić. Ponieważ krem jest robiony z cukru i dodatków, a woda, cukier i ciepło to idealne warunki na rozwój drobnoustrojów. Dlatego zaprojektowany jest na jedno użycie.
W kolejnych babeczkach zmieniona jest już receptura i nawet krem rozpuszcza się w wodzie, ale zdecydowanie wolniej i pozwala na wykonanie peelingu. Teraz jest idealnie.



Tak wyglądała WATER MELON LOVE 


  
A tak CHOCOLATE DECADENT

Dodam, że posypka widoczna na muffince to prawdziwa  czekolada :)

Jak Wam się podobają ?

Jeśli chcecie zobaczyć jak wyglądały inne rarytasy Full Mellow, jakie kiedyś miałam przyjemność używać, to zapraszam TUTAJ TUTAJ