15 stycznia 2017

Gudetama Cushion BB Set kolor 23 - Mój pierwszy cushion od Holika Holika


O azjatyckich kremach BB mających właściwości kryjące, ale także pielęgnujące, rozjaśniające i wiele innych czytał już prawie każdy. Większość z Was ma już jakieś doświadczenia z bebikami, a nawet znalazła już swojego ulubieńca.
Jednak kremy BB poza formami w tubkach czy słoiczkach, mają także urocze opakowania przypominające puderniczki - zwane cushionami, gdzie krem umieszczony jest na gąbeczce.


Cushion BB Holika Holika to krem do twarzy z limitowanej edycji Gudetama " Lazy Egg " 
Gudetama to popularna maskotka z japońskich kreskówek i to Leniwe Żółtko doczekało się wielu gadżetów ze swoją podobizną. Typowe dla Japończyków, a swoją drogą jest bardzo słodka, nie sądzicie ?

Moja Gudetama pochodzi ze sklepu internetowego My Asia  i jest w odcieniu 23 , czyli tym ciemniejszym ( jest jeszcze jaśniejszy 21 ).
Dużym walorem kremu BB, oprócz znakomitych właściwości kryjących, jest jego wysoki filtr przeciwsłoneczny SPF 50+ PA+++. Używam wysokich filtrów przez cały rok ze względu na podatność na przebarwienia, więc jest to dla mnie ważne.

Cushion ma tak fantastycznie precyzyjne opakowanie, że byłam zaskoczona, że można tak zadbać o każdy szczegół.  Krem przychodzi do nas w kartoniku, w którym znajduje się kasetka, a także, co jest ważne, dodatkowy wkład zapasowy zwany refillem. Czyli w jednym opakowaniu otrzymujemy podwójną ilość produktu.


 Kasetka jest bardzo poręczna i bez problemu mieści się w każdej kosmetyczce. Plastikowe opakowanie jest doskonale wykonane, przez kilka miesięcy używania nic się z nim nie stało, nie ma żadnych przetarć, ani pęknięć.  Na wierzchu wizerunek Gudetamy na lekko beżowym tle,  reszta jest biała.


Po naciśnięciu zatrzasku ukazuje nam się poduszeczka, a następnie jest półka oddzielająca krem BB.



Krem dodatkowo zabezpieczony jest naklejką i dopiero po jej zerwaniu mamy do niego dostęp. Precyzyjnie, prawda ? Wciąż jestem zachwycona dbałością o takie szczegóły.
Kasetka ma także lusterko, również zabezpieczone folią. Sama poduszeczka do nakładania jest bardzo delikatna, aksamitna  i wygodna w użyciu.
Sposób nakładania polega na stemplowaniu dociskając gąbeczkę  z produktem włśnie tą poduszeczką. Następnie stemplujemy twarz nakładając kosmetyk miejsce przy miejscu. Jest to najlepsza metoda dająca dobre krycie. Dodam, że cushiony nie są najoszczędniejszą formą kremów, ponieważ idzie dość dużo produktu przy takiej aplikacji. Dlatego pewnie mamy dołączony zapas.



Cushion ma dobre krycie, pielęgnuje naszą skórę, ma także właściwości rozjaśniające i przeciwzmarszczkowe.
Jego odcień początkowo mnie zaskoczył, bo wpadał w różowe tony i nałożony na twarz wydawał się dużo za jasny. Przypominam, że większość azjatyckich kremów BB jest dla mnie za jasna, dlatego zdecydowałam się na odcień 23.
Jednak po chwili ładnie stapia się ze skórą i dostosowuje się do jej kolorytu.



Jak możecie zauważyć na dłoni właściwości rozświetlające są bardzo duże i nie każdy będzie z tego zadowolony. Przyznam szczerze, że sama początkowo miałam z tym problem, ponieważ świeciłam się jak latarnia i ten efekt wilgotnej skóry był dla mnie aż za mocny. Dlatego przy mojej mieszanej cerze konieczne jest przypudrowanie twarzy. Efekt ten utrzymuje się 2,3 godziny i znów błyszczenie jest bardzo widoczne. Myślę, że krem będzie idealny dla osób z suchą skórą, dla tłustych raczej nie polecam.
Krycie można stopniować nakładając kolejne warstwy, jednak wydaje mi się to zbędne, bo raczej jedna warstwa dobrze sobie radzi.

Podsumowując Cushion BB spełnia swoje zadanie, jest fajnym gadżetem, dobrze kryje, pielęgnuje i rozświetla skórę. Cera wygląda świeżo i zdrowo, krem nie podkreśla zmarszczek i to też jest dużym plusem. Jest trwały, przypudrowany utrzymuje się spokojnie 8 godzin.
Cena jego jest wysoka ( 151,99 zł ), ale myślę  że płacimy tutaj za jakość, więc to zrozumiałe.


Gudetama to mój pierwszy cushion, ale wiem, że nie ostatni. Raz zażywszy tego luksusu, chcę więcej :)

Jak Wam się podoba wersja Cushiona ? Czyż Gudetama nie jest urocza ?