7 maja 2017

Oil For Life - polskie maseczki wyglądające jak jogurty

Będąc w marcu w Łodzi na Targach Pure Beauty ( pisałam o tym tutaj ) moją uwagę przyciągnęło kilka naszych rodzimych marek, o których wcześniej nie słyszałam. Ich asortyment był na tyle ciekawy, że kupiłam kilka produktów, aby się przekonać o ich jakości.
Jedną z takich marek jest OIL FOR LIFE. Stoisko było niewielkie, jednak kubeczki z jogurtami ( tak początkowo myślałam ) od razu przyciągnęły mój wzrok. Po krótkiej rozmowie z właścicielem firmy, dowiedziałam się, że to nie jogurty, ale naturalne maseczki do twarzy, które tworzy jego żona. Zafascynowana, kupiłam dwie z nic i już żałuję, że nie wzięłam wszystkich trzech.  Zobaczcie sami, jakie to cuda!



Maseczki zapakowane są w kartoniku, w którm znajdziemy plastikowy kubeczek z moim "jogurtem" i aktywator w saszetce.
Pierwszą wypróbowałam maseczkę PEEL OFF Z CZERWONYCH OWOCÓW 
Jest ona przeznaczona do cery dojrzałej. Oprócz profilaktyki anti-aging ma również działanie antyoksydacyjne .



Głównymi składnikami tej witaminowej mieszanki są czerwone owoce : żurawina, truskawka, malina, czarna porzeczka i jagoda. Natomiast za antyoksydację i spowolnienie procesów starzenia się skóry odpowiadają tanina, antocyjany, polifenole, tokotrienole oraz tokoferole. Natomiast niezbędne kwasy tłuszczowe omega 3,6 i 9 pomagają chronić warstwę lipidową skóry, zachowując jej świeży i zdrowy wygląd.

Tak wygląda zestaw do przygotowania maseczki.


Właściwie plastikowej łyżeczki nie ma w zestawie i przyznam, że było by to miłe dopełnienie :)

Otwieramy wieczko kubeczka i momentalnie wyczuwamy piękny, owocowy zapach, który jest niesamowicie smakowity i naprawdę trzeba się powstrzymywać, żeby tego nie zjeść :)


Następnie wsypujemy zawartość saszetki - aktywator do kubeczka i mieszamy łyżeczką około 30 sekund.  Na opakowaniu jest napisane, że maseczka szybko wiąże, a że robiłam ją pierwszy raz, nie wiedziałam jak szybko. Teraz już wiem, że nie trzeba się stresować, wszystko idealnie jest dopracowane.



Tak sporządzoną maskę nakładamy na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu i trzymamy 15 minut. Ponieważ robiłam ją razem z córką, to nałożyłyśmy tylko na twarz. Powiem Wam, że spokojnie starcza taki kubeczek na dwie facjaty :)


Preparat jest gęsty ale dobrze się rozprowadza i rzeczywiście po chwili zaczyna zastygać tworząc jednolitą powłokę. W maseczkach zastosowano najwyższej jakości alginiany powodujące mocne wiązanie. Maseczka nie spływa z twarzy, nie czuje się ściągania, a raczej przyjemne nawilżenie.
Co jest jednak najprzyjemniejsze, to ten zapach !!! Powiem Wam, że tak smacznie pachnącej maseczki nie miałam jeszcze na twarzy. Cudowny aromat czerwonych owoców zdecydowanie uprzyjemnia czas oczekiwania . I kiedy przyszedł moment ściągania jej z twarzy, wcale nie miałam na to ochoty :) Mimo, że wydawało się, że maska jest wilgotna, to na zewnątrz była już zastygnięta.






Maska łatwo się ściąga, schodzi dużymi płatami. Jedynie w miejscach, gdzie najedziemy na włosy jest to problematyczne. Ale dotyczy to wszystkich masek typu peel- off, więc nie jest to nic zaskakującego. Resztki masy zmywamy ciepłą wodą lub płynem micelarnym.
Po zdjęciu skóra jest bardzo miękka, lekko napięta, ale nie ściągnięta. Czuć dogłębne odżywienie i nawilżenie. Co zauważyłam jeszcze w ciągu dnia, bo maskę robiłam rano, to brak przetłuszczania się skóry, produkcja sebum została jakby spowolniona. Bardzo mi się to podobało, twarz była aksamitna, delikatnie zmatowiona, ale wciąż miała zdrowy wygląd, ponieważ koloryt został ujednolicony.

Jestem niesamowicie zadowolona z tego zakupu i już nie mogę się doczekać kiedy wypróbuję maseczkę pee-off z owoców egzotycznych przeznaczoną dla każdego rodzaju skóry.
W ofercie jest jeszcze maseczka peel-off kokosowa dla skóry suchej i odwodnionej.

SKŁAD 

 

Jeśli zainteresowały Was jogurtowe maseczki, to zajrzyjcie na stronę Oil for Life gdzie znajdziecie także wiele ciekawych olejów naturalnych.
Polecam także obserwować konto na Facebooku, bo myślę, że naprawdę warto poznać markę.


Przypominam również o trwającym rozdaniu na blogu Tutaj