31 sierpnia 2017

GlySkinCare - Kolagenowe płatki pod oczy ze złotem

Moje oczy narażone są na wielogodzinne skupianie wzroku w pracy, a dodatkowo dostają kolejną dawkę negatywnych bodźców w domu, kiedy przesiaduję przed komputerem.
Wybawieniem dla nich są różnego rodzaju płatki pod oczy i przyznam, że od roku stosuję ich naprawdę dużo. Jedne dają wspaniałe efekty, inne nie działają zupełnie nic.
Zachwycam się obecnie płatkami z pielęgnacji koreańskiej i o nich opowiem Wam niebawem, tymczasem przybliżę złote płatki z kolagenem, które spisały się u mnie bardzo dobrze.


Płatki przywiozłam z konferencji Meet Beauty, ale wcześniej miałam już okazję je używać, ponieważ dostałam w paczce od koleżanki.

KOLAGENOWE PŁATKI POD OCZY ZE ZŁOTEM GLYSKINCARE dostałam od firmy DIAGNOSIS i użyłam ich po piątkowej nocy zarwanej przed komputerem. Nałożyłam na włosy odżywkę, pod oczy złote płatki i zajęłam się malowaniem paznokci :) Czekała mnie w tym dniu impreza urodzinowa u znajomych, więc chciałam dobrze wyglądać. Liczyłam na to, że po zdjęciu płatków zniknie opuchlizna i dlatego też postanowiłam włożyć je przed użyciem na chwilę do lodówki. Tak też zaleca producent i wierzcie mi, wie, co mówi :)


A jak się do tych płatków zabrać ?



W ładnym kartoniku znajduje się folia z dwoma złotymi kolagenowymi płatkami nasączonymi esencją. Trzeba wyjąć je z folii i delikatnie ułożyć pod oczami na oczyszczonej skórze. Na odwrocie kartonika jest rysunkowa instrukcja, gdyby mimo wszystko, ktoś miał wątpliwości .


Płatki mają naprawdę złoty kolor i raczej nie posiadają zapachu. Trzymają się bardzo dobrze, nie zjeżdżają, ani nie odklejają się. Malowałam paznokcie więc przeszły testy grawitacyjne :)
Przez 30 minut trzymania ich na skórze w ogóle nie czułam żadnego dyskomfortu, nic nie nie piekło, natomiast czułam delikatne uczucie chłodu. Po upływie określonego czasu, należy płatki po prostu odkleić i wklepać nadmiar płynu. Chociaż nadmiaru nie miałam, bo moja skóra spiła wszystko jak nektar.
Po zdjęciu skóra była widocznie wygładzona i rozjaśniona, a także bardzo nawilżona. Opuchnięcia znacznie się zredukowały i chociaż nie były duże, to zauważyć można było różnicę w wyglądzie.
Ponieważ efekty ich działania są widoczne przy regularnym ich stosowaniu 2x w tygodniu, zamierzam kupić ich więcej i to sprawdzić. Zachęca mnie to mocno odczuwalne nawilżenie, zmniejszenie opuchnięć, a także obiecane działanie przeciwzmarszczkowe.
Te maleństwa wzbogacone są złotem, kolagenem, aloesem, alantoiną, olejem z pestek winogron, arbutyną, witaminami A,C,E, olejkiem różanym i silnie nawilżającym kwasem hialuronowym. 
 Nadają się dla każdego rodzaju skóry, a nawet cienkiej i wrażliwej.


Jestem bardzo zadowolona z działania płatków i na stałe zagoszczą w mojej łazience, a już na pewno postaram się je mieć przed ważniejszym wyjściem.
Zresztą już opakowanie wygląda luksusowo i taki luksus odczuwamy po aplikacji.
Cena takiego opakowania waha się w granicach 10 zł. 


Ciekawa jestem czy mieliście okazję używać już tego kosmetyku i czy jesteście równie zadowoleni jak ja ?