16 września 2017

Benton Aloe BHA Skin Toner - luksus dla każdej skóry


Lubię kosmetyki, które są wielozadaniowe, a także odpowiednie dla każdego rodzaju skóry. To sprawia, że wyjeżdżając mogę odchudzić lekko moją kosmetyczkę, zabierając produkty służące zarówno mi jak i cerze mojej nastoletniej córki. Wierzcie mi, że jest kilka takich perełek :)
Jedną z nich jest ukochany przeze mnie Aloe BHA Skin Toner Benton Cosmetics. 
Jest to kosmetyk tak przepełniony roślinnymi ekstraktami, że mocniej już się chyba nie da skomresować wszystkich dobroczynnych i aktywnych składników w jednej butelce.

Toner różni się zasadniczo od znanych na rynku europejskim toników, ale stosujemy go podobnie, tuż po oczyszczeniu skóry. Co go różni od naszych toników?  A więc to, że azjatyckie tonery nie zawierają w swoim składzie alkoholi i nie powodują przesuszenia skóry i nieprzyjemnego ściągnięcia.  Mają też bardziej gęstą, lekko żelową konsystencję, z powodu obecności wielu ekstraktów roślinnych.


Toner aloesowy stosujemy na dwa sposoby. Albo aplikujemy na wacik i przecieramy oczyszczoną już skórę, albo nalewamy na dłonie i wklepujemy w skórę. Początkowo wklepywałam tonik za pomocą palców, ponieważ najzwyczajniej w świecie szkoda mi go było marnować na wacik. Jednak kilka razy zdarzyło mi się tradycyjnie przecierać nim twarz za pomocą wacika i zauważyłam,że przynosi to znacznie lepsze efekty. Lepiej doczyszcza, pozwala odblokować zatkane pory i pozbyć się czarnych nielubianych zaskórników. Teraz stworzyłam swoje własne kombo i najpierw przecieram twarz wacikiem, a potem jeszcze wklepuję kolejną porcję delikatnie w skórę twarzy. To daje mi poczucie dogłębnego oczyszczenia, nawilżenia i ukojenia.  Skóra staje się miękka jak aksamit, dopieszczona i piękna.


Co znajdziemy w składzie ?

Bazą produktu jest sok z liści aloesu który mineralizuje i wygładza naskórek, działa antyseptycznie i przeciwbakteryjnie, sprzyja niwelowaniu stanów zapalnych. Wzmacnia mechanizmy obronne skóry. Tego ekstraktu mamy aż 58%! Aloes kocham miłością wielką i wszystkie produkty zawierające ekstrakty z tej cudownej roślinki są przyjmowane przeze mnie z wielkim entuzjazmem. Koi, wygładza, łagodzi stany zapalne i  regeneruje naskórek. Dlatego toner będzie idealny dla cery podrażnionej, wrażliwej i bardzo suchej.
Znajdziemy tu także kwas salicylowy ( Kwas BHA ) który działa złuszczająco na martwe komórki naskórka, wykazuje działanie przeciwzapalne, antybakteryjne oraz reguluje wydzielanie sebum. Oczyszcza pory i wyrównuje koloryt skóry. I tutaj wdzięczne mu będą cery trądzikowe i zanieczyszczone.
Obecność śluzu ślimaka spodoba się skórom dojrzały i przesuszonym, które potrzebują regeneracji.
Przywraca on jędrność, nawilżenie i wygładza zmarszczki i jest wspaniałym antyoksydantem.
Czynników aktywnych w składzie tonera jest aż 90% , a wśród nich : arginina, malwa różowa, beta- glukan, wyciąg z czerwonej herbaty, ekstrakt z portulaki pospolitej, guajawy i wiele wiele innych.



Toner zamknięty w ciemnej, zielonej butelce nie ma żadnego zapachu i jest bezbarwny. Ponieważ nie trzeba go dużo, wykazuje się wielką wydajnością. Używam już kolejnej butelki i wciąż nie mam go dość. Moja skóra dziękuje mi za to dobrym nawilżeniem, brakiem podrażnień i brakiem zaskórników.
Aloe BHA Skin Toner  dostępny jest na stronie sklepu SKIN79, a także w kilku drogeriach internetowych, a stacjonarnie powinien być już w Hebe.

Ja mogę polecić go z czystym sumieniem każdemu rodzajowi skóry, pomijając te uczulone na aloes, bo wiem, ze takie się zdarzają.  Stosując go regularnie zobaczycie znaczną poprawę stanu skóry, zwężone, oczyszczone pory i pożegnacie się z przesuszeniami. Ogniska zapalne staną się tylko wspomnieniem, a w lustrze zobaczycie wdzięczną skórę.