28 listopada 2017

ChillBox Listopad 2017 - Powrót w wielkim stylu!



Kilka dni temu udało mi się zamówić jedną z ostatnich sztuk grudniowej edycji ChillBoxa i właśnie zdałam sobie sprawę, że nie pokazywałam Wam jeszcze edycji listopadowej.
Odkąd na FB pojawiły się informacje, że zespół wraca i wznawia boxy nie mogłam się już doczekać swojego "pierwszego" pudełka. Bardzo mnie ucieszyła wiadomość o reaktywacji najlepszych boxów na rynku <3
Kiedy odebrałam paczkę byłam strasznie ciekawa czy powrót będzie udany i czy zawartość będzie na takim samym poziomie jak przed zniknięciem dziewczyn.
Teraz team składa się z 4 osób - 3 kobietek Wioli, Ani, Anastasii i jednego rodzynka - Marka.
Czy nowy zespół podołał i sięgnął poprzeczki, jaką sobie postawił ChillBox ?

Sprawdźcie co skrywa pudełko :)

Ideą boxu jest relaks i spokój jakie możemy sobie zapewnić dzięki produktom znajdującym się w pudełku.
Dlatego nie mogło zabraknąć książki :)


" Dwóch panów z branży " Katarzyny Czajki to historia dwóch niedoszłych prawników, którzy po wyrzuceniu ze studiów uznali, że założenie kina będzie dobrym pomysłem. Czy aby na pewno ? Przekonam się podczas lektury.
Cena z okładki 39,90 zł.

Umilaczem jesiennych i zimowych wieczorów są dla mnie świece i woski. Dlatego zespół postawił na typowo jesienny zapach - połączenie korzennych nut cynamonu z goździkami. Bardzo fajna kompozycja dla miłośników domowych wypieków.
Dodatkowo w pudełku znalazł się kominek, na wypadek, gdyby ktoś takowego nie posiadał :) I to jest troska o klienta :)


Wosk Yankee Candle - 9 zł
Kominek - 12,39 zł

Aby było co przegryźć, podczas gdy już pachnie i mamy książkę w dłoni, w pudełku znalazła się całkiem zdrowa i pożywna mieszanka płatków z dodatkiem suszonych owoców Foods by Ann.

 
Cena z karty 4,29 zł

No i teraz to, co tygryski lubią najbardziej- czyli kosmetyki :)

Na początek dwa peelingi :


Eco Laboratorie - to kawowy scrub do twarzy i ciała  zawierający 100% składników pochodzenia roślinnego. Coffee Original szybko poprawi kondycję skóry. I do tego zapakowany jest w tak modne teraz saszetki. Lubię peelingi kawowe i są to chyba jedyne takie produkty do ciała, w których toleruję zapach kawy.
Cena 8,51 zł


Fresh & Natural to jest dopiero moja miłość! I do marki i do ich produktów. Bezapelacyjnie fantastyczne. Kocham i ubóstwiam i wciąż mi mało.
A peelingu cukrowego Mokka o smakowitym aromacie czekolady pożądałam odkąd pierwszy raz usłyszałam od Czarszki.  Dlatego niesamowicie mnie cieszy obecność tego produktu w pudełku <3
Cena 26,99 zł

I żeby było dalej w klimacie czekoladki to po kąpieli ( chociaż po scrubie Fresh & Natural już nie trzeba ) możemy wysmarować się równie apetycznym balsamem do ciała od LillaMai wyprodukowanym na bazie nierafinowanego zimnotłoczonego masła kakaowego i kokosowego. Mmmm to jest zapach ...


Cena 46,00 zł

No i na koniec żeby gały nie bolały, bo przecież od książki się nie oderwiemy zarywając nockę, mamy coś na ratunek! Maseczka pod oczy w formie płatków marki Pilaten. Znam te kosmetyki i nawet lubię więc jest to miły dodatek. Tym bardziej, że ma słodkie opakowanie, a zawarty ekstrakt z wodorostów  mocno nawilża skórę i opóźnia jej starzenie.


Cena 2,99 zł

A więc  widzicie sami, ze warto było czekać, bo klasa i styl się nie zmienił :)
Bardzo ciekawa jestem już pudełka grudniowego, a jakby komuś było mało, to tradycyjnie w pudełku znaleźć można kupony rabatowe  i zawsze coś sobie jeszcze domówić po niższej cenie :)


Kto także skusił się na listopadowe pudełko ?
Grudniowe już wyprzedane, ale jakby ktoś myślał o styczniowym, to za jakiś czas będzie już dostępne tutaj