31 grudnia 2017

Blogowe Mikołajki - paczka od mojej pary


Rok się kończy, a ja Wam jeszcze nie pokazałam zawartości mojej paczki z akcji Blogowych Mikołajek u Terii . To już moja trzecia akcja pod rząd i powiem szczerze, że bardzo lubię takie nasze wymiany kosmetyczne :) Jakie pary brały udział w zabawie, możecie zobaczyć na blogu Terii

Tym razem zostałam sparowana z Patrycją z bloga Interendo, którą wszyscy pewnie dobrze znają. Nie znam drugiej takiej zapalonej miłośniczki azjatyckiej pielęgnacji i miałam trochę obawy, czy uda mi się stworzyć dla niej interesującą paczkę. Jednak z tego co wiem udało się i Patrycja była zadowolona.
Moja paczka od niej bardzo mi się podoba, wszystko jest dla mnie nowością, poza książką, którą już mam w swoich zbiorach.


Tak więc w paczce znalazła się już wspomniana wcześniej książka "Szkoła wdzięku Madame Chic ", a także oryginalne japońskie Hada Labo. Używam go już od kilku tygodni i nawilżenie jakie daje jest niesamowite. Poza tym jego wydajność jest ogromna i pewnie będę go miała na cały rok :)
Kolejnym kosmetykiem jest krem Egg Mellow Cream od Too Cool For School. Krem również używam jakiś czas i jestem z niego bardzo zadowolona. Na pewno pojawi się jego pełna recenzja, bo ten nawilżająco ujędrniający krem jest czymś więcej niż zwykłym kremem. I nie pachnie jajkiem :)


W pudełku znalazły się również suche skompresowane maseczki w płachcie. Bardzo lubię je i często używam, ponieważ w wielu maskach zostaje jeszcze dużo esencji, którą potem można wykorzystać jeszcze raz za pomocą takiej tabletki.


Jako maniaczka płatowych masek i azjatyckiej pielęgnacji z wielką radością przyjęłam obecność trzech nowych maseczek. Nie miałam ich do tej pory, tak że Patrycja trafiła doskonale :)


Kolejną maseczką jest żurawinowa żelowa maska od Skinfood - mam już 3 inne z tej serii i chętnie poznam ich siostrę :) Z kosmetyków jest jeszcze witaminowa mgiełka do włosów Ogx, olejek do kąpieli Kneipp i była jeszcze musująca kula kąpielowa, ale nie dotrwała do zdjęć xD

Teraz czas na kolorówkę :)


Bardzo spodobało mi się piękne opakowanie matowej płynnej pomadki od Nabla. Ma śliczny złoty metaliczny kolor, jednak na ustach nie wygląda tak ładnie, przynajmniej u mnie. Dlatego znalazłam jej inne zastosowanie - używam jej jako cienia do powiek - wygląda bosko!
Dostałam również paletkę Sleek która trochę przeraża mnie kolorystyką i wciąż się zastanawiam czy jej użyć czy pójdzie dalej :)


Tak prezentuje się zawartość paczki od Patrycji. Fajne rzeczy, te których już używam spisują się znakomicie, a reszta jeszcze czeka :)

Jak na razie Patrycja pokazywała zawartość paczki ode mnie na Instastory, a na jej IG możecie zobaczyć zdjęcia paczki ode mnie :)


Tradycyjnie Patrycja nie mogła pominąć motywu Hello Kitty, na której punkcie ma bzika :) Jeszcze raz dziękuję za prezent :)


Jak Wam się podoba mój prezent ?
Lubicie brać udział w takich akcjach ?

Ponieważ jest to już ostatni wpis w tym roku, chciałam Wam życzyć wszelkiej pomyślności, szczęścia i miłości w Nowym 2018 Roku. Niech Wam się wiedzie jak najlepiej!