7 maja 2018

Co nowego na półkach Rossmanna pojawiło się w maju ?


Przez dwa lata uczestniczyłam w Programie Nowości Rossmanna, gdzie testowałam kosmetyki otrzymywane co miesiąc i wyrażałam swoją opinię, którą można było potem znaleźć pod poszczególnym produktem na stronie Drogerii Rossmann
Niestety Klub został rozwiązany i teraz produkty testują pracownicy sieci Rossmann, co jest dla mnie logiczne, bo to przecież oni nam potem doradzają co kupić. Jednak dla osób, którzy wyrazili chęć, była możliwość pozostania w tej grupie, ale warunki nieco się zmieniły. To tak w większym skrócie. Zostałam wśród testujących i teraz grupa nosi nazwę Klub Recenzenta. Zaczął działać od marca i te kosmetyki, jakie dzisiaj opiszę, to pierwsze testowe w nowym systemie. Pojawiły się na półkach od maja.

EVELINE COSMETICS Gold Lift Expert
Luksusowy przeciwzmarszczkowy płyn micelarny 

 
Jest to kosmetyk 3w1.
Płyn ma ogromną pojemność 500 ml, co starcza na naprawdę długi okres stosowania. Jest niesamowicie komfortowy w użyciu i ma dość mocny zapach, który początkowo bardzo mocno wyczuwałam. Jest to moje jedyne zastrzeżenie co do tego płynu, gdyż jak dla mnie zapach mógłby być delikatniejszy. Jednak płyn w żaden sposób nie podrażnia moich wrażliwych oczu, nie szczypie, ani nie przesusza. Komfort stosowania jest naprawdę wysoki.
Jest on przeznaczony dla cery dojrzałej, suchej i wrażliwej, ale używa go również moja nastoletnia córka i także jest z niego zadowolona.
Kosmetyk bardzo dobrze radzi sobie z demakijażem oczu, nie trzeba wcale mocno pocierać powiek, aby usunąć trwały makijaż. Wystarczy chwilę przytrzymać płatki nasączone płynem, aby po chwili wszystko zostało na waciku.
Płyn micelarny oprócz oczyszczania, także pielęgnuje skórę dojrzałą. Wśród składników aktywnych znajdziemy:
- złote nici liftingujące - subtelnie rozświetla i wygładza
- hyalomarine - zmniejsza zmarszczki i drobne linie mimiczne
- olejek arganowy - regeneruje , odmładza i chroni przed przesuszeniem
- D-panthenol i alantoina- łagodzą podrażnienia
Uważam, że płyn jest bardzo skuteczny i jednocześnie delikatny w działaniu. Nie przesusza, nie podrażnia, tylko pielęgnuje te wrażliwe strefy. Nie zauważyłam, żeby zmarszczki zniknęły, ale to, że nie trzeba mocno pocierać oczu przy demakijażu jest dla mnie wielkim plusem. Nie powoduje przynajmniej powstawania nowych.
Cena 16,99 zł

SORAYA Beauty Biotic
Nawilżający balsam bioaktywny  

 
Równowaga piękna - to nowość marki w formie nawilżającego balsamu do ciała. Opakowanie jest bardzo proste i w tym tkwi jego urok. Wygodna w użyciu tuba z zamknięciem typu klik, pozwala stać produktowi "na głowie", dzięki czemu nie ma problemu z wydobyciem kosmetyku. Bioaktywny, nawilżający balsam ma lekką konsystencję, która łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Pozostawia skórę ładnie pachnącą i przyjemnie gładką. Od razu po wsmarowaniu wyczuwam komfort i brak ściągania, ciało jest nawilżone i delikatne w dotyku. Codzienne używanie tego balsamu sprawia, że skóra nie jest szorstka, przesuszona i ma jakby taki film ochronny.
Linia Beauty Biotic została stworzona w celu podwójnego wsparcia dla równowagi skóry. Po pierwsze chroni naturalny mikrobiom skóry ( pożyteczne bakterie, które mamy na sobie ), a po drugie regeneruje barierę naskórka.
Balsam przeznaczony jest dla skóry normalnej, a w jego składzie znajdziemy prebiotyk ( redukuje zaczerwienienia i niedoskonałości ), skafander lipidowy ( emolienty uszczelniające barierę lipidową ) i olejek chia ( nawilża i wzmacnia naskórek ).
Kosmetyk ma pojemność 200 ml i jest wydajny. Stosuję go codziennie wieczorem i rano wciąż odczuwam komfort i brak przesuszenia. Podoba mi się jego zapach i szybkie wchłanianie, dzięki czemu nie muszę czekać z ubraniem się. Jestem bardzo zadowolona z tego kosmetyku i na pewno jeszcze po niego sięgnę.
Cena 11,99 zł

ALTERRA Rokitnik Bio i Olejek Arganowy Bio 
Żel pod prysznic, 250 ml 


 Żel ma bardzo ładny zapach gorzkiego rokitnika i soczystych pomarańczy. Jest przyjemny i owocowo orzeźwiający. Konsystencja kremowa, fajna w użyciu. Jednak przez to, że w ogóle się nie pieni jest mało wydajny, gdyż trzeba użyć go znacznie więcej niż tradycyjnych żeli. Jestem przyzwyczajona do szorowania ciała za pomocą myjki i mimo, że początkowo rozprowadzam kosmetyk bezpośrednio na ciele, to nie mam uczucia wystarczającej czystości i muszę nałożyć go ponownie na myjkę. Co sprawia, że znika on bardzo szybko. Jednak roślinna baza myjąca jest zdecydowanie na plus.
Zapach nie utrzymuje się długo na skórze, ale jest ona zdecydowanie miękka i delikatna. Ważne, że jest to kosmetyk naturalny i nie zawiera syntetycznych barwników, substancji zapachowych i konserwujących. Nie znajdziemy w jego składzie silikonów, parafiny i olejów mineralnych.
Kompozycję zapachową i pielęgnującą wzbogaca obecność olejku z pestek moreli bio. Nie wiem czy sięgnę po niego ponownie, ale była to fajna przygoda.
Cena 6,99 zł

L`OREAL PARIS Revitalift Cicacream
Przeciwzmarszczkowy krem odbudowujący pod oczy 


 Jest to jeden z nielicznych kremów pod oczy, który robi wszystko to, co obiecuje producent.
Ten przeciwzmarszczkowy odbudowujący krem na delikatną skórę wokół oczu jest dla niej niesamowicie delikatny, ale jednocześnie niezwykle skuteczny w działaniu. Zmniejsza widoczność cieni, opuchliznę, a także wygładza siateczkę drobnych zmarszczek. Wyraźnie widać wygładzenie, napięcie i ujędrnienie. Krem ma delikatnie różowy kolor, pozbawiony jest zapachu, dzięki czemu nie podrażnia nawet najbardziej wrażliwych oczu. A moje do takich niestety należą i przez cały okres używania kremu rano i wieczorem nie zdarzyło się żadne podrażnienie, pieczenie ani łzawienie.
Krem doskonale nadaje się pod makijaż, ponieważ szybko się wchłania i momentalnie wygładza skórę tworząc jednocześnie warstewkę ochronną. W składzie znajdziemy roślinkę Centalla Asiatica, która uelastycznia, rewitalizuje i redukuje oznaki starzenia.
Krem zamknięty jest w wygodnej 15 ml tubce, dodatkowo zapakowanej w kartonik. Szata graficzna bardzo mi się podoba, kosmetyk wygląda luksusowo i tak też działa.
Jestem z niego bardzo zadowolona, ponieważ odmłodził moje spojrzenie i sprawił, że wyglądam na bardziej wypoczętą.
Cena 44,99 zł

MAYBELLINE Super Stay 
Błyszczyk matujący Fighter nr 75 

  
W opisie podano, że jest to błyszczyk, jednak dla mnie to typowa matowa pomadka w płynie.
 Jest to najbardziej trwały produkt do ust jaki w życiu miałam. Po 12 godzinach noszenia, po śniadaniu, niejednej kawie i obiedzie wciąż wyglądała nienagannie, jedynie trochę środek się zjadł.
Kolor jaki testowałam to 75 Fighter i szczerze mówiąc nie jest to mój kolor. Podoba mi się to, że kolor opakowania idealnie odwzorowuje kolor pomadki. Produkt ma niesamowicie wygodny i precyzyjny aplikator, którym wyrysowanie konturów to pikuś.
Nakładanie pomadki jest niesłychanie proste, przyjemne, a na ustach jest komfortowa i kompletnie nie wysusza ust. Miałam niejeden matujący kosmetyk i jeszcze żaden nie był tak dobry jak ta pomadka. Kolor matowieje po chwili od nałożenia i utrzymuje się na ustach ponad 12 godzin, nie szkodzi mu jedzenie, picie, ani pocałunki. Jedyną wadą jaką ma ten kosmetyk to trudność z usunięciem go z ust. Byle płyn micelarny nie poradzi sobie z z tym zadaniem. I jeszcze ten słodki, karmelowy zapach! Dla mnie to mistrzostwo świata! Koniecznie muszę kupić inne odcienie.
O tej pomadce szykuję osobny post, więc niedługo zobaczycie swatche i zdjęcie po 12 h noszenia.
Cena 34,49 zł

Ciekawa jestem czy coś wpadło Wam w oko ?
Zostawcie komentarz i zapraszam na kolejny tego typu wpis już niedługo :)