17 stycznia 2019

3 Produkty #5 Tołpa


W kolejnym wpisie z cyklu 3 Produkty mam dla Was kosmetyki naszej rodzimej marki TOŁPA
Marka jest mi znana od dawna, ale niewiele miejsca jej poświęciłam do tej pory na blogu.
Tołpa kieruje się dewizą, że "Mniej znaczy więcej", a pielęgnacja nie musi być czymś skomplikowanym. Tworzą produkty zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn i starają się, aby etykiety na ich kosmetykach były proste i zrozumiałe.

Przedstawię dzisiaj 3 kosmetyki, które bardzo lubię i będę do nich wracać.

Tołpa dermo face, sebio  PEELING 3 ENZYMY




 Peeling długo czekał na swoją kolej, choć tropikalne opakowanie bardzo kusiło. Jest to limitowana edycja, a kosmetyk otrzymałam na zeszłorocznej konferencji Meet Beauty.
Kiedy nadszedł już na niego czas, miałam mieszane uczucia, ponieważ pojawiło się tak wiele różnych opinii o tym peelingu, że w końcu musiałam sama sprawdzić. I jak raz użyłam, to przepadłam. Powiem krótko: to mój hicior!
Ten dermokosmetyk jest małym cudakiem. Działa jak peeling, ale nie zawiera w składzie żadnych drobinek ani kwasów AHA.  Jego działanie złuszczające zawdzięczamy trzem aktywnym enzymom: z ananasa, papai oraz keratynazie. 
Kosmetyk zamknięty jest w aluminiowej tubce, która nie zasysa powietrza i bakterii, dając gwarancję dłużej świeżego produktu. W konsystencji jest on lekko zabarwionym żelem o niesamowicie tropikalnym, owocowym zapachu. Pojemność 40 ml przy użyciu 2x w tygodniu starczy na kilka tygodni. Producent zaleca nałożenie grubszej warstwy, omijając okolice oczu. Po nałożeniu na oczyszczoną skórę twarzy przez chwilę lekko szczypie, ale nie jest to jakieś nieprzyjemne uczucie. Trzymam go 10 minut i następnie spłukuję letnią wodą. Peeling świetnie złuszcza skórę, rozjaśnia ją i pozostawia przyjemnie gładką i miękką w dotyku. Nie podrażnia mimo początkowego pieczenia. Wiem, że niektórzy mają większą wrażliwość i to pieczenie go dyskwalifikuje, jednak u mnie nic złego się nie dzieje. Po jego użyciu skóra nie jest zaczerwieniona, ani podrażniona. Jest dobrze oczyszczona, nawilżona i matowa. Przy regularnym stosowaniu zmniejsza ilość zaskórników. Pokochałam ten enzymatyczny peeling i uważam, że jest świetny. Przeznaczony jest dla cery wrażliwej, mieszanej, tłustej i trądzikowej. Znajdziemy go w drogeriach za ok 30 zł.

Tołpa green oils, oczyszczanie PŁYN MICELARNY DO MYCIA TWARZY I OCZU




 Płyn micelarny dostępny jest w dwóch pojemnościach: 200 i 400 ml. Przeznaczony jest do każdego rodzaju cery, nawet wrażliwej. W jego składzie znajdziemy torf Tołpa, olej z nasion lnu oraz glicerynę. Płyn delikatnie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń i makijażu, niestety w moim przypadku nie do końca radzi sobie ze zmyciem niektórych tuszy. Wolę go stosować na resztę partii twarzy, szyję i dekolt. Nie podrażnia, nie pozostawia tłustej warstwy, nie wymaga mocnego pocierania. Skóra po jego użyciu jest ukojona, miękka, nawilżona i pełna blasku. Nie wymaga spłukiwania wodą, jednak ja każdy płyn micelarny zawsze zmywam i uważam, że powinno się to robić. Nie znajdziemy tu sztucznych barwników, silikonów, parabenów, SLS-ów. Podoba mi się jego delikatny, świeży zapach i brak ściągania po demakijażu. Płyn ma naturalny, słomkowy kolor i znajduje się w przezroczystej butelce bezpiecznej dla środowiska, czyli takiej, którą możemy poddać recyklingowi.
Cena za 400 ml to ok 25 zł. Dostępny jest nawet w Biedronce.

Tołpa green blask WYGŁADZAJĄCA MASKA ROZŚWIETLAJĄCA


Po raz pierwszy tą maseczkę dostałam w prezencie od mamy. Kiedy ją użyłam, szybko zaopatrzyłam się w kilka kolejnych saszetek, często też wysyłam ją koleżankom. Uważam, że ta maseczka jest wspaniała. Ma piękny żółty, perłowy kolor, przyjemny zapach i cudnie mnie relaksuje. Na opakowaniu możemy przeczytać, że daje efekt BB, co zrozumiałam po jej zmyciu ze skóry. Cera jest po prostu rozpromieniona, jasna, wygląda świetnie. Maseczka wygładza, nawilża i uelastycznia skórę, zapobiega starzeniu i zmniejsza wrażliwość skóry.
W jej składzie znajdziemy torf tołpa®, ekstrakt z perełkowca japońskiego, wodę z płatków róży stulistnej, glicerynę i pigmenty rozświetlające. Cała ta ekipa zapewni nam efekt wypoczętej, świeżej i zrelaksowanej skóry.
Maseczkę nakładamy na oczyszczoną skórę gruba warstwą i pozostawiamy na 10-15 minut. Następnie spłukujemy wodą. Myślę, ze sami się musicie przekonać, jak piękna jest skóra po jej użyciu. Maska jest tania, dostaniemy ją za ok 4 zł, a niewielka, jednorazowa saszetka pozwoli na zabranie jej wszędzie.

Wszystkie 3 produkty są bardzo dobre, mają piękne zapachy, są odpowiednie nawet dla wrażliwej cery i przede wszystkim łatwo dostępne.

Macie swoich ulubieńców wśród szerokiej oferty, jaką oferuje TOŁPA?
 

15 stycznia 2019

The Orchid Skin, Orchid Flower-dwufunkcyjny krem BB


Kiedy zobaczyłam opakowanie tego kremu, wiedziałam, że muszę go mieć. Nic na to nie poradzę, że przyciągają mnie urocze opakowania, a to do takich się zalicza. Pierwszy raz z marką The Orchid Skin spotkałam się na zeszłorocznym See Bloggers i już wtedy moje kosmetyczne serce zabiło mocniej. Jakoś w listopadzie, robiąc zakupy na Skingarden wrzuciłam krem do koszyka. Wybrałam odcień #23 Nude Beige, który okazał się być cielistym beżem, nieco za jasnym dla mojej karnacji. Jednak już po pierwszej aplikacji zakochałam się w nim ogromnie. A to za sprawą magicznej formuły water-drop TOK TOK. Jest to formuła zawierająca wodę i pigment kryjący. Po nałożeniu na skórę pojawiają się kropelki wody, krem staje się jakby rozwarstwiony. Kropelki wody tworzą nawilżającą barierę, która poprawia teksturę, jednocześnie maskując rozszerzone pory. Nawilżająca esencja została zamknięta w żelowej warstwie. Pod wpływem kontaktu ze skórą powłoka pęka i zapewnia odpowiedni poziom nawilżenia.  Podczas wmasowywania wszystko pięknie się łączy dając efekt mocno nawilżonej, lekko wilgotnej skóry. Krem bardzo ładnie wyrównuje koloryt, nie ma mocnego krycia, ale świetnie wygląda na skórze. Sprawia, że staje się  matowa, ale jednocześnie rozświetlona. Krem jest lekki, nie ciemnieje na skórze, dobrze się wchłania i nie pozostawia uczucia lepkości.



Krem ma pojemność 30 ml i zamknięty jest w małej tubce, dodatkowo mamy kartonik z równie uroczą grafiką. Krem jest wydajny, nie ma naturalnego składu, bazuje na wodzie, ale znajdziemy tu także niacynamid, witaminę E, adenozynę, wodę z orchidei i kilka ciekawych ekstraktów.


 Krem jest świetny i mimo, że nie ma mocnego krycia, ani filtrów przeciwsłonecznych, to często po niego sięgam, nawet stosując go jako bazę pod podkład.
Na stronie Skingarden kupicie krem BB za 49,49 zł, a jeśli macie jasną karnację, to pewnie zaciekawi Was informacja, że odcień #21 Pink Beige jest teraz w promocji za  15,99 zł.


Lubicie koreańskie kremy BB?

13 stycznia 2019

Synchroline Sensicure PWS - Aktywna woda micelarna i krem-żel do skóry twarzy, szyi i dekoltu



Przez lata testowałam wiele płynów micelarnych, jedne były dobre, inne świetne, ale trafiały się też buble podrażniające oczy już w momencie przyłożenia wacika do oka.
Do tej pory moim niekwestionowanym ulubieńcem sprawdzającym się w każdej sytuacji była woda micelarna Sensibio H2O, której zużyłam już wiele litrów.
Czy znalazłam godnego następcę ?




Aktywna woda micelarna bardzo mi przypomina wyglądem Biodermę. Zamknięta jest w plastikowej przezroczystej butelce z różową nakrętką. Zamykana na klik i z dozownikiem zapewnia higieniczne użycie.
Sama woda nie ma zapachu i jest idealna dla skóry wrażliwej i nadwrażliwej. Kompletnie nie podrażnia, nie powoduje pieczenia, łzawienia, a makijaż znika w mgnieniu oka.
Już po pierwszym użyciu powiedziałam: TAK! Ona ma potencjał!


Stosowana za pomocą wacika kosmetycznego doskonale usuwa wszelkie zabrudzenia, makijaż oczu, a co ważne, może być stosowana nawet u dzieci do przemywania twarzy.
To, co mi się podoba w tym kosmetyku, to jego zsynchronizowane działanie: łagodzi, nawilża i działa antyoksydacyjnie.
Mimo, że płyn dedykowany jest dla skóry wrażliwej, alergicznej, to świetnie sprawdzi się w każdej z syndromem "sensitive skin" ( w przypadku skóry naczyniowej, z trądzikiem różowatym, AZS, ŁZS i trądzikowej, które charakteryzują się osłabieniem funkcji barierowych, nieprzyjemnymi odczuciami subiektywnymi tj. szczypanie, pieczenie, kłucie oraz odwodnienie skóry )

 To co wyróżnia ten płyn micelarny to wysoka zawartość składników aktywnych (MSM, glukonian sodu, ksylitol i glicerol)oraz jego wszechstronne działanie:

-przywrócenie funkcji barierowych, podniesienie progu tolerancji na działanie czynników zewnętrznych,
- działanie przeciwzapalne i redukcja rumienia oraz nieprzyjemnych odczuć
- intensywne nawilżenie skóry
- działanie antyoksydacyjne i anti-age


Sensicure PWS ( Physio Water System) jest dla mnie fenomenalny. Stawiam go na piedestale i będę polecać każdemu z wrażliwą skórą i okolicą oczu. Woda nie powoduje ściągania ani przesuszenia skóry, nawilża i koi, a do tego w ekspresowym tempie pozbywa się zanieczyszczeń. Czego chcieć więcej ? Dla mnie to mistrz demakijażu!




Równocześnie z wodą micelarną stosowałam krem-żel przeznaczony do skóry nadwrażliwej i atopowej




Krem ma żelową, lekką konsystencję, łatwo się rozprowadza na skórze i szybko wchłania. Można go stosować rano i wieczorem, sprawdza się świetnie jako baza pod makijaż. Przy regularnym używaniu krem wzmacnia barierę ochronną skóry. Dzieje się tak za pomocą zawartych w składzie ceramidów i cholesterolu obniżających próg wrażliwości. Krem przyjemnie pachnie, ma delikatny słodko-pudrowy aromat, który po aplikacji szybko się ulatnia. Jestem zaskoczona jak ekspresowo przynosi uczucie komfortu, koi i łagodzi podrażnienia. Podoba mi się również to, że zostawia delikatny film na skórze, przypomina mi wygładzające bazy pod makijaż, które właśnie powodują, że skóra jest miękka i atłasowa w dotyku. Ta "silikonowa izolacja" chroni przed czynnikami zewnętrznymi.


Odkręcana tubka ma pojemność 50 ml i zapakowana jest dodatkowo w kartonik. Przyjemna dla oka szata graficzna, kojarząca się właśnie z dermokosmetykami. Mimo, że jest przeznaczony do skóry wrażliwej i atopowej, to moja mieszana bardzo go polubiła. Krem dobrze nawilża i regeneruje, idealny będzie o tej porze roku, chroniąc przed wiatrem i niskimi temperaturami. Bardzo fajnie spisuje się także w roli kremu do rąk, otulając dłonie przyjemną warstewką, szybko się wchłania, nie tłuści i pomaga zachować sprężystość.
Składniki aktywne zawarte w tym kosmetyku to: MSM, ksylitol, kwas hialuronowy, ceramidy, cholesterol.


Oba produkty dostępne są w aptekach, a także na stronie sklepu Dermakrem.pl w którym do końca stycznia na hasło SENSI-20 otrzymacie 20% zniżki na zakupy. Kod należy wpisać po dodaniu produktów do koszyka. Rabat nie łączy się z innymi promocjami.