25 maja 2019

Perfecta Bird`s Nest - serum liftingująco-rozświetlające na dzień i na noc


Inspiracja azjatycką pielęgnacją coraz bardziej jest zauważalna na półkach naszych drogerii. Marki starają się trafić w gusta stwarzając produkty choć trochę zbliżone przynajmniej wyglądem do koreańskich marek. Nic dziwnego, skoro gorączka koreańskiej pielęgnacji objęła cały świat. Każdy chce mieć piękną, nieskazitelną skórę, a 10 kroków opisanych w książce Charlotte Cho udowadnia, że jest to możliwe nie wydając fortuny.
W drogeriach Rossmann od kwietnia można dojrzeć kosmetyki w pięknych niebieskich opakowaniach z jaskółką. To linia kosmetyków opartych na ekstrakcie śliny z jaskółczych gniazd Bird`s Nest PERFECTA.
Obecnie trwa promocja na kosmetyki do pielęgnacji twarzy 2+2 w Rossmannie, więc może serum, jakie niedawno testowałam, Was zaciekawi.



Serum liftingujące Bird`s Nest Rozświetlenie. Kosmetyk ma śliczne opakowanie i wygodny aplikator w formie pipetki. Pojemność to 15 ml, ale przeznaczone jest do stosowania na dzień i noc, więc jak się okazało taka mała buteleczka starcza na miesiąc używania. Można je nakładać na krem lub pod krem pielęgnacyjny.
Serum ma mleczny kolor, jest gęste- kropla nie spływa, ma przyjemny, ledwo wyczuwalny zapach i lekką, wodnistą konsystencję. Bardzo szybko się wchłania, delikatnie napinając skórę. Wyczuwalnie nawilża i idealnie nadaje się pod makijaż. Skóra po jego użyciu jest miękka i wygładzona, rozświetlenie subtelne.


SKŁAD
Aqua, Glycerin, Cetearyl Ethylhexanoate, Cichorium Intybus Root Oligosaccharides, Caesalpinia Spinosa Gum, Swiftlet Nest Extract, Biosaccharide Gum-4, Butylene Glycol, Lecithin, Ferulic Acid, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Soy Protein, Hydroxyethylcellulose, Glycine Soja Oil, C14-22 Alcohols, C12-20Alkyl Glucoside, Glucose, Sodium Polyacrylate, Disodium EDTA, Hydroxyacetophenone, Phenoxyethanol, Octadecyl Di-T-Butyl-4-Hydroxyhydrocinnamate, Sodium Benzoate, Gluconolactone, Calcium Gluconate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Hydroxycitronellal, Citronellol, Benzyl Benzoate, Benzyl Salicylate, Parfum.


Skład nie jest naturalny, jednak ekstrakt śliny z jaskółczych gniazd jest tutaj na 6 miejscu.
Ekstrakt śliny z jaskółczych gniazd jest częstym składnikiem azjatyckich kosmetyków, zapewnia młodość i mocne nawilżenie ( kwas sjalowy i aminokwasy ). Znajdziemy tu też kwas ferulowy  znany z właściwości antyoksydacyjnych, rozjaśniania przebarwień i rozświetlania skóry.
Bardzo fajny kosmetyk, przyjemny w użyciu, nawilża i napina. Nie zauważyłam rozjaśnienia przebarwień, ale mimo wszystko warto go wypróbować, bo ładnie wygładza skórę i nadaje jej świeżego, wypoczętego wyglądu. Nie zapycha, nie podrażnia, jego aplikacja jest niezwykle przyjemna. Serum przeznaczone jest dla dojrzałej skóry, ale myślę, że kuracja przypadnie do gustu nawet osobom po 25 roku życia.



Cała linia dostępna jest w Rossmannie, a serum kosztuje 31,99 zł za 15 ml.

21 maja 2019

Mysterium - Szampon i maska do włosów z czarnuszką, Intensywne Nawilżenie


Jestem posiadaczką włosów delikatnych, cienkich i często farbowanych. Przez zabiegi fryzjerskie i prawie codzienne ich mycie nie mają ze mną łatwo.
Zauważyłam, że są odrobinę kapryśne i niestety muszę to przyznać, ale lubią silikony w składzie. Wielokrotnie sięgałam po naturalne produkty i kończyło się to z różnym skutkiem. Początkowo wydawały się zadowolone, by po tygodniu, dwóch dobić mnie puszeniem i sianowatością.
A, że jestem uparta i lubię testować nowości, to od czasu do czasu zafunduję im naturalne spa:)

Kilka tygodni temu trafił do mnie duet marki MYSTERIUM  w postaci szamponu i maski z czarnuszką. Kosmetyki zawierają naturalne składniki, nie są testowane na zwierzętach i pozbawione SLS. Zamknięte są w ciemnych, plastikowych butelkach o pojemności 300 ml. W dużych opakowaniach preferuję dozownik w formie pompki i szczerze żałuję, że ich tutaj nie ma. Pod koniec trzeba stawiać kosmetyk "na głowie" bo wytrząsanie nie jest przyjemne.
Szampon i maska przeznaczone są do włosów słabych, delikatnych i zniszczonych. Mają je intensywnie nawilżyć, zregenerować i stymulować ich wzrost.



Zapach obu produktów jest bardzo przyjemny, słodkawy. Mają biały kolor i zbliżone niezbyt gęste konsystencje, gdzie maseczka jest jednak nieco gęstsza ( na zdjęciu powyżej jest pierwsza )
W składzie kosmetyków znajdziemy czarnuszkę, żeń-szeń, bergamotkę, kofeinę, jedwab, witaminę B5, olejek z opuncji, kiwi, komórki macierzyste jabłka. 

Olejek z czarnuszki stosowany był już przez Kleopatrę. Jest świetny dla włosów – hamuje ich wypadanie, zwalcza łupież i stany zapalne, niweluje swędzenie i pobudza porost włosów. Olejek zawiera witaminy A, E, F, B1, B3, B6, biotynę i związki mineralne :cynk, selen, magnez, wapń, żelazo, sód i potas. Czarnuszka ma własności antybakteryjne, antywirusowe, antygrzybiczne i przeciwnowotworowe.


SZAMPON Z CZARNUSZKĄ 

 
Pieni się średnio mocno,dobrze oczyszcza, chociaż jeśli myję włosy co drugi dzień, to muszę użyć go dwukrotnie. Nie obciąża włosów, nie powoduje łupieżu, ani swędzenia skóry. Jednak włosy po samym szamponie są tragiczne, splątane, tępe i nieprzyjemne w dotyku. Konieczne jest użycie maski lub innej odżywki, bo inaczej mamy jeden wielki kołtun na głowie.

MASKA Z CZARNUSZKĄ

 
Jest niesamowicie wydajna, wystarczy niewielka ilość, by pokryć włosy średniej długości. Podoba mi się, że jest gęstość zapobiega spływaniu z włosów i skapywaniu wraz z wodą. Zalecany czas trzymania jej na włosach to 3-20 minut. I powiem Wam, że im dłużej, tym lepszy efekt uzyskamy. Włosy stają się gładkie, lejące, nawilżone i po wymodelowaniu ładnie błyszczą. Jeśli spłuczę maskę po 2 minutach ( co czasem zdarza mi się rano jak zaśpię) to nie ma już tego efektu. Fakt, włosy są śliskie i łatwo się rozczesują, ale po godzinie, dwóch wyglądają na matowe, bez życia.

Produkty Mysterium kupić można w drogerii Rossmann w cenie 19,99 zł bez promocji.
Jeśli miałabym podsumować oba produkty, to chętnie wrócę do maski, a szampon być może wypróbuję ale w innej wersji, ponieważ marka stworzyła 5 serii szamponów i masek o różnych właściwościach. Być może szampon z czarnuszką to nie to, czego moim włosom potrzeba.
Każda seria naszpikowana jest dużą ilością składników aktywnych, aby dostarczyć skórze głowy i włosom witamin i minerałów. Mają one im pomóc w regeneracji i odzyskaniu blasku i zdrowego wyglądu.



13 maja 2019

Collagen by Volante - codzienna suplementacja


Kolagen jest niezwykle ważnym, a zarazem głównym składnikiem tkanki łącznej, spoiwem łączącym komórki skóry, kości, chrząstki. Jednak jego ilość produkowana w organizmie spada wraz z wiekiem. Już po 25 roku życia możemy zauważyć  spadek jędrności skóry, pojawiają się pierwsze oznaki starzenia w postaci delikatnych zmarszczek, bruzd. Jego niedobór odczuwalny jest także poprzez bóle stawowe i pogorszenie krążenia. Dlatego warto go dostarczać z zewnątrz w postaci suplementacji. Spożywany doustnie jest najlepiej wchłaniany przez organizm.
Miałam przyjemność odbyć taką 3 tygodniową kurację kolagenową dzięki firmie VOLANTE.
Zestaw, jaki otrzymałam, składał się z 21 saszetek, które należało przymować codziennie rano na czczo, minimum 30 minut przed posiłkiem.


Każda saszetka zawierała 8 ml płynu. Można ją było wypić bezpośrednio z opakowania lub rozcieńczyć, np w wodzie. Ja wybrałam drugi sposób i przyznam szczerze, że słysząc opinię, o okropnym smaku płynu, bardzo się zdziwiłam, ponieważ wcale nie był zły, a nawet mi smakował. Wyczuwałam głównie cytrynę i oliwę.



Pity regularnie kolagen poprawia kondycję skóry, odmładza komórki i uzupełnia niedobory.
Skład kuracji jest prosty - 4 ml soku z cytryny, 2,9 ml oliwy z oliwek extra virgin, 0,8 ml kolagenu rybiego i 0,3 ml lecytyny sojowej. Kuracja, ze względu na wysoką zawartość liofilizowanego kolagenu rybiego nazywana jest eliksirem młodości. 

Jakie były moje odczucia po 3 tygodniach suplementacji? 
Szczerze, to nie zauważyłam jakichś specjalnych zmian w skórze. Być może to, że moja pielęgnacja jest
 mocno dopieszczona, stosuję odpowiednie kosmetyki, piję dużo wody i raczej zdrowo się odżywiam, to zażywanie kolagenu nie wpłynęło wizualnie na stan mojej skóry.Prawdopodobnie długoterminowe zażywanie tego białka, dało by jakieś większe efekty, nie wiem. Jednak to, co zauważyłam, to miałam więcej energii rano oraz brak problemów ze wstawaniem.
Myślę, że warto czasem przeprowadzić taką kurację, a nawet ciągnąć ją dłużej. Na pewno wpłynie ona pozytywnie na nasz organizm.



A jaki jest Wasz stosunek do suplementów diety ?