18 lipca 2018

Yankee Candle Q2 2018 Just Go...


Za każdym razem, kiedy ma się pojawić sezonowa kolekcja wosków i świec, przebieram nogami z niecierpliwości. Podczas zamówienia chciałabym, żeby woski mogły się teleportować do mnie natychmiast po zamknięciu transakcji. A kiedy już otrzymam swoją pachnąca paczkę, nie wiem od którego wosku ma zacząć swoją aromatyczną podróż. A przy kolekcji Q2 2018 Just Go... było to wyjątkowo trudne.

COCONUT SPLASH



 COCONUT SPLASH od Yankee Candle to zapach, którego byłam bardzo ciekawa. Ponieważ uwielbiam wszystko co kokosowe, naturalną rzeczą było go nabycie.
Wosk ma piękną etykietę, jest biały, co totalnie mi pasuje do kokosa. Jest to rodzaj wosku bardziej perfumeryjnego niż naturalnego, ale idealnie wpisuje się w klimat, jaki lubię.
Nie czuć w nim za bardzo czystego kokosa, ale takiego w towarzystwie tropikalnych owoców i kwiatów. Bardziej przypomina aromat mgiełki lub balsamu do ciała, a nie naturalnego kokosa. Mimo wszystko bardzo go polubiłam, bo pięknie wypełnia wnętrze i nadaje mu egzotyczny zapach.
Nie ma tu sztuczności, a mimo wszystko nie przypomina typowego kokosowego aromatu, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni. Myślę, że mogłabym mieć świecę o tym zapachu.

WARM DESERT WIND



WARM DESERT WIND  Ten zapach albo się kocha albo nienawidzi. Jednak dla mnie jest to cudowny aromat, totalnie w moich klimatach.
"Zapach otwartej przestrzeni i dalekich lądów, muśnięty egzotyczna paczulą i podwędzoną wanilią."
Moc jest świetna, etykieta przenosi nas na wietrzną pustynię i wosk ma coś w sobie takiego, że jestem skłonna uwierzyć, że tak może pachnieć gorący, pustynny wiatr. Mimo, że byłam na Saharze i wiem, że tak nie jest
Jest ciepły, orientalny, słodki, perfumowany. Trochę czuć w nim kadzidło i to jest ta wisienka na torcie.

TROPICAL JUNGLE


 
 TROPICAL JUNGLE  
" Bujna mieszanka słodkich, tropikalnych owoców, kwiatów i zielonych liści dżungli. "
Zapach należy do tych mocno owocowych, jednak mam wrażenie, że już go znam. Nic dziwnego jeśli se przerabia taką ilość wosków i świec.
Jest egzotycznym połączeniem tropikalnych owoców i zielonych mokrych liści palmowych, paproci itp. Jednak bardziej wyczuwalne są owoce i hibiskus niż zieleń dżungli i być może te zielone nuty tu są, ale ja je ledwo wyczuwam. Bardziej czuję słodkie cytrusy, papaję i hibiskus.

Nuty głowy: pomelo, limonka
Nuty serca: nektar z papai, kwiat hibiskusa, liście palmy
Nuty bazy: trzcina cukrowa, wanilia

Moc dobra, ale Coconut Splash bije go na głowę intensywnością. Wosk ma piękną etykietę i żywy, czerwony kolor. Jednak nie podbił mojego serca na tyle, żeby kupić świecę.

MISTY MOUNTAINS



MISTY MOUNTAINS 
 "Bezkresna panorama porośniętych sosnami gór spowitych tajemniczą, chłodną mgiełką."
Zapach jest dla mnie bardzo tajemniczy, męski i chłodny. Nieco perfumowany, ale czuć w nim zimno gór, wilgoć nadciągającej mgły, ziemistość i chłodną miętę. Nie specjalnie mogę wyizolować typowo leśne aromaty, ale całość zdecydowanie warta jest poznania. Nieoczywisty, zaskakujący i owiany tajemnicą, zapach gór i dominującego mężczyzny. Zimny, ale jednocześnie z odrobiną słodyczy. Genialny!

Każdy z tych zapachów jest wyjątkowy, każdy uwodzi i może się podobać.  Najmniej podobał mi się Tropical Jungle, a pozostałe 3 mnie zachwycają.
A Ty który masz ochotę poznać najbardziej ?