11 sierpnia 2018

3 Produkty : Eveline Peonia płyn micelarny, Balea mydło do rąk Cocos Ananans, Bishojo emulsja micelarna do demakijażu


Ponieważ mój blog zaraz skończy 5 lat, postanowiłam wprowadzić nowy cykl postów. Będą pojawiać się cyklicznie i zawsze będą to trzy produkty. Jeszcze nie wiem, czy cykl obejmie tylko kosmetyki, które  mi się sprawdziły, ale to wyjdzie w praniu :)  Nie będą to obszerne recenzje, ale krótkie wzmianki i mam nadzieję, że seria przypadnie Wam do gustu. Tymczasem zapraszam na prezentację 3 produktów, które z przyjemnością używałam w ostatnim czasie.

BALEA Mydło do mycia rąk Cocos Ananas



Balea to moja kosmetyczna słabość. Wiem, że składy nie powalają, ale nie mam z tym problemu. Natomiast zapachy i opakowania potrafią już rzucić na kolana.
Mydło w płynie ma dużą pojemność- 500 ml i jest bardzo wydajne. Ma piękne opakowanie i wygodną niezawodną pompkę. Pieni się średnio, ale doskonale spełnia swoje zadanie w kwestii oczyszczania dłoni. Bardzo łanie pachnie i jest to zapach zrównoważony przez oba owoce: ananasa i kokosa. Pięknie się uzupełniają i tworzą wakacyjną kompozycję. Przyjemnie się je używa, zapach nie jest nachalny i chwilę utrzymuje się na skórze. Nie przesusza ich, jest dość łagodne.

EVELINE COSMETICS Peonia - łagodząco nawilżający płyn micelarny do demakijażu



Eveline Peonia-Panthenol łagodząco nawilżający płyn micelarny do demakijażu 5w1. Rewelacyjny kosmetyk, który jest bardzo skuteczny w działaniu i jednocześnie bardzo łagodny dla oczu. Usuwa nawet wodoodporny makijaż, przeznaczony jest dla skóry suchej i wrażliwej. Jest to produkt bezzapachowy, koi podrażnienia i łagodzi zaczerwienienia. Mam oczy wrażliwe i ten produkt kompletnie ich nie podrażnia. Nie ma alkoholu w składzie, ale znajdziemy w nim ekstrakt z peonii, który mocno nawilża i wzmacnia naskórek. D-Phantenol i Alantoina łagodzą zaczerwienienia, niwelują uczucie ściągnięcia i regenerują skórę. Kompleks AQUAXYL nawilża, odbudowuje, wygładza niedoskonałości i poprawia koloryt i kondycję skóry. Oczyszczające micele idealnie usuwają makijaż i pozostawiają skórę w dobrej kondycji. Butelka ma dużą pojemność, bo aż 400 ml. Używam tego produktu rano i wieczorem i spisuje się doskonale. Kupiłam go w Lidlu za ok. 13 zł.

BISHOJO Emulsja micelarna do demakijażu


  Kosmetyk ten dostałam od koleżanki i bardzo się ucieszyłam, ponieważ ciekawa byłam produktów tej firmy. Emulsja zamknięta jest w pięknej białej plastikowej butelce z pompką z kwitem orchidei. Ma biały kolor i dość rzadką konsystencję mleczka pozwalającą na łatwe wmasowanie w skórę twarzy. Nie jest tłusta, ale właśnie taka kremowa. Jedyne co mnie w niej drażni to zapach. Wszędzie czytam, że jest on delikatny kwiatowy, jednak dla mnie jest taki sztuczny, chemiczny. Jednak do działania tego kosmetyku nie mogę się przyczepić, bo świetnie się spisuje w swojej roli. Pozbywa się makijażu z ogromna precyzją i delikatnością. Zmywa nawet makijaż oczu, nie podrażniając moich wrażliwych. Jedna pompka wystarczy na jedno użycie, co czyni kosmetyk bardzo wydajnym. Po wstępnym demakijażu oczu, wyciskam pompkę na dłonie i masuję chwilę skórę twarzy, po czym zmywam ciepłą wodą.Potem domywam żelem i tonizuję. Skóra jest czysta, miękka i odżywiona. Jest to produkt na bazie wody, więc służy jako 2 etap oczyszczania, zaraz po oleju. Emulsja głęboko oczyszcza pory. Zawarty w preparacie Olej Babassu – nawilża skórę, Ekstrakt z orchidei - wygładza drobne niedoskonałości. Nie wysusza skóry, nie narusza warstwy hydrolipidowej naskórka. Ma pojemność 200 ml i kosztuje ok. 22 zł.
0 % silicone 0% mineral oils , 0%parabens , 0 % BHT - BHA , 0 % PEG, 0 % EDTA

Wszystkie 3 produkty szczerze polecam.
Napiszcie w komentarzu, czy znacie któryś z tych kosmetyków i co myślicie  o nowym cyklu postów.