23 września 2018

3 Produkty #3 - Szampon Anwen Mint it up, Emulsja micelarna Eva Dermo Pollena-Ewa, Olejek hydrofilny do demakijażu Femi


Dzisiaj chciałam Wam polecić kolejne 3 kosmetyki, jakie mi się sprawdzają i które warto wypróbować.

POLLENA-EWA EVA DERMO +d Emulsja micelarna do demakijażu



 Kosmetyk ten dostałam na tegorocznym Meet Beauty po badaniu skóry przez markę. Emulsja rekomendowana jest do codziennego oczyszczania skóry suchej i nadwrażliwej, ja mam mieszaną i bardzo ją polubiłam. Może nie zmywa dobrze makijażu i służy mi bardziej do wstępnego oczyszczania twarzy i oczu, ale bardzo dobrze spisuje się w porannym oczyszczaniu. Emulsja bardzo przyjemnie, kremowo pachnie, odświeża, pochłania nadmiar sebum, normalizuje poziom pH i nie narusza bariery lipidowej . Zawiera takie składniki aktywne jak: olej z rokitnika, mocznik, naturalna betaina, alantoina, D-panthenol i kwas mlekowy. Emulsja nie wymaga spłukiwania wodą, co może być ważne w przypadku łuszczącej się skóry, jednak ja zawsze ją zmywam dodatkowym produktem. Skóra po oczyszczaniu staje się miękka, nawilżona, nie powoduje uczucia ściągania i daje duży komfort. Mimo, że nie domywa oczu to bardzo ją lubię za fajny skład, przyjemność użycia i delikatność. Opakowanie ma 200 ml pojemności i kosztuje 15,99 zł. Kosmetyk wart polecenia.

FEMI Hydrofilny olejek do demakijażu


 
 Olejek znalazłam w jednym z ChillBoxów. Bardzo mnie on ciekawił i przyznam szczerze, że jest rewelacyjny. Ma bardzo ładną szatę graficzną i wygodną w dozowaniu pompkę. Kosmetyk jest wydajny, wystarczą dwie pompki do zmycia makijażu z całej twarzy. Opakowanie zawiera 200 ml olejku i ślicznym, kobiecym zapachu. Ma delikatnie słomkowy kolor i rzadką konsystencję. Nadaje się do demakijażu każdego rodzaju cery, nie podrażnia oczu, ani nie pozostawia nieprzyjemnego uczucia zamglenia. Usuwa każdy rodzaj makijażu, poradzi sobie nawet z trwałymi kosmetykami kolorowymi. W jego składzie znajdziemy olej arachidowy, roślinną witaminę E, oraz wzbogacony jest szlachetnym olejkiem eterycznym z geranium.
Olejek nakładamy na zwilżoną skórę twarzy ( w przypadku oczu na zwilżony wacik ) i wykonujemy masaż wykonując koliste ruchy. Następnie spłukujemy wszystko wodą. Olejek pozostawia przyjemną warstewkę ochronną, która nie jest tłusta, ale przyjemnie nawilżająca i działa ochronnie. Nie ma tu mowy o przesuszeniu, czy ściąganiu skóry. Jest to produkt niezwykle komfortowy i luksusowy. Cena jest wysoka, bo kosztuje 110 zł, ale zdecydowanie wart wypróbowania. Aplikację umila przyjemny zapach, poprawiający nastrój. Bardzo go polubiłam i moja mieszana skóra także.

MINT IT UP ANWEN - szampon peelingujący



 Ten odświeżający szampon doskonale oczyszcza skórę głowy za pomocą drobno zmielonych pestek moreli. Używam go raz w tygodniu i mimo, że włosy potem są jakby lżejsze i są lekko uniesione u nasady, to wymywanie tych pestek nie jest wcale przyjemne. Kosmetyk na pewno spełnia swoją rolę i super działa na ukrwienie skóry. Jest wydajny, ma lejącą konsystencję, pieni się średnio. Ma przyjemny miętowy zapach, co czyni mycie włosów przyjemną czynnością. Szampon po wmasowaniu we włosy sprawia, że stają się tępe i matowe, co nie ułatwia masażu skóry głowy. Okropnie ciężko też wypłukać drobinki z włosów. Po długim spłukiwaniu i tak sporo zostaje jeszcze na włosach. Dopiero przy spłukiwaniu odżywki udaje się usunąć resztę pestek. Jest to trochę uciążliwe, ale szampon stosuje się raz na tydzień więc warto się przemęczyć. Za to podziękuje nam skóra głowy, która zostaje oczyszczona z łoju, martwego naskórka i pozostałości kosmetyków. Ma się wrażenie, że lepiej oddycha.
W składzie znajdziemy olejek z mięty pieprzowej, mocznik, pochodną lukrecji i specjalny enzym pomagający usunąć nadmiar zrogowaciałego naskórka.
Bardzo podoba mi się opakowanie, które zachęca do kupna, a przezroczysta butelka pozwala kontrolować zużycie produktu. Widać także wielkość zmielonych pestek moreli. Szampon ma pojemność 200 ml i kosztuje ok 33 zł.

Znacie któryś z polecanych przeze mnie produktów ?