17 listopada 2018

Warm & Welcome, Bedtime Stories - woski zapachowe Goose Creek Candle


Robi się coraz zimniej, więc chętnie spędzamy wieczory otuleni kocem, przy kominku, z kubkiem gorącej herbaty. Dla mnie idealnym dopełnieniem tego obrazka jest piękny zapach. I dzisiaj właśnie chciałam polecić dwa woski zapachowe, które mogą podbić Wasze serca.

WARM & WELCOME

"Ciepły, otulający zapach relaksu i błogiego lenistwa"

Nuty zapachowe

  • nuty głowy: ciepły bursztyn, kremowa wanilia, drzewo sandałowe
  • nuty serca: kwiat wanilii, pianki Marshmallow
  • nuty bazy: biała mocha, nuty drzewne

Pierwsze co mogę powiedzieć o tym zapachu, to że jest słodki, karmelowy, wyczuć w nim można pianki Marshmallow i wanilię. Kremowa wanilia gra tutaj pierwsze skrzypce i chociaż uwielbiam ją w świecach i woskach, tak tutaj coś mi do końca nie pasuje. Mimo, że zapach wzbudził wielkie sensacje i oczarował niejedną osobę, to ja nie zdecydowałabym się na świecę. Nie mogę powiedzieć, że mi się nie podoba, bo jest przyjemny, otulający, ciepły, ale jednak nie zawładnął moim sercem. Nie wyczuwam też kawy, chociaż widnieje w nutach bazy. Kojarzy mi się z mlecznymi karmelkami, ale jest nieco bardziej perfumeryjny.
Piękna etykieta z uroczym kociakiem przyciąga wzrok i chce się poznać ten zapach.  Kolor wosku taki mysi, trochę kawa z mlekiem, ale przełamana szarością. Moc bardzo dobra, intensywny i należy dawkować go z umiarem, bo można przesadzić.

BEDTIME STORIES


"Zapach opiekanych nad ogniem pianek, daj się ponieść wyobraźni i przywołaj piękne historie, których słuchałeś przed snem."


Nuty zapachowe

  • nuty głowy: opiekane nad ogniem pianki, kremowa wanilia
  • nuty serca: delikatne nuty dymne, śmietankowy krem
  • nuty bazy: wanilia, drewno sandałowe, żywica

Zapach idealnie w moim klimacie, totalnie się przy nim relaksuję i wpadam w błogi nastrój. Jest kompletnie nie przesłodzony, chociaż pianek i wanilii jest sporo. Zrównoważony dymnymi nutami, ale nie przytłaczają jego kremowości. Wyczuwam tutaj męski pierwiastek i bardzo mi się to podoba. Zapach bardzo odprężający, otulający do snu, sprawia, że po prostu jest Ci dobrze.
Pianki ostatnio mają wzięcie w kompozycjach na jesień, zimę i mam nadzieję, że się w końcu nie znudzą, bo co za dużo to niezdrowo. Bedtime Stories przypomina mi wycofany już Campfire Marshmallow również Goose Creek Candle.
Piękna etykieta, kolor wosku biały, moc bardzo dobra. Nie przytłacza, nie powoduje bólu głowy.
Spośród dzisiejszych propozycji moim faworytem jest Bedtime Stories i choć w obu jest wanilia i słodkie pianki, to jednak ten drugi mnie relaksuje i pozwala odpłynąć.

Oba woski pochodzą ze sklepu PACHNĄCA WANNA