30 marca 2019

3 Produkty #7 Maseczki w płachcie


W kolejnym poście z cyklu 3 Produkty mam dla Was maseczki w płachcie, które znalazłam w limitowanym K-Beauty Boxie ze sklepu SHIBUSHI.PL
Są to maseczki, które bardzo fajnie się u mnie sprawdziły, dlatego chciałam je Wam polecić.

Dwie maseczki z fajnymi opakowaniami są koreańskiej firmy Y.E.T i należą de serii Don`t worry Mask Sheet. Niestety nie ma na nich nadruku, nad czym ubolewam, ponieważ zawsze uprzyjemnia mi to aplikację :)

Pierwsza z nich, to maseczka w płachcie regulująca wydzielanie sebum (Police Mask Oil Control)


 Jej zadaniem jest regulacja wydzielania sebum i przeznaczona jest do skóry tłustej i mieszanej. Trzymałam ją na skórze prawie 30 minut, płat był gruby, mocno nasączony, jednak nie do końca dobrze przylegał, był jakiś za duży. Maseczka ma ładny, cytrusowy zapach, podczas jej trzymania na twarzy odczuwałam delikatne uczucie chłodu. Po zdjęciu skóra była bardzo przyjemna w dotyku, gładka, matowa, ale nie przesuszona, wyglądała jakoś tak ładniej. W jej składzie znajdziemy ekstrakt z cytryny i wiele innych ( grejpfrut, eukaliptus, kamelia, goździk, portulaka, aloes ). Jestem z niej bardzo zadowolona, spisała się świetnie, a moja skóra była długo w świetnej kondycji.


Druga, to przeciwzmarszczkowa maseczka w płachcie (Infant Mask Wrinkle). Podobnie, jak w poprzedniej, płat jest średnio dopasowany, trochę za duży. Mocno nasączony, pachnie ładnie, słodkim winogronem. Maseczka dobrze nawilżyła i odżywiła skórę, po zdjęciu esencja szybko się wchłonęła, a efekt promiennej skóry utrzymywał się cały dzień. Kosmetyk jest idealny dla skóry dojrzałej, w składzie znajdziemy ekstrakt ze śluzu ślimaka, ekstrakt z aloesu i kamelii. Polecam jej użyć rano, bo efekt wygładzonej, lekko napiętej skóry utrzymuje się cały dzień. Bardzo ładne opakowanie sugeruje efekt odmłodzenia.

Trzecia maseczka jet marki Thank You Farmer.
Nawilżająca maseczka w płachcie (True Water Deep Cotton Mask)


 Płat był gruby, mocno nasączony, dobrze przylegał, nie zsuwał się. Maseczka miała bardzo ładny, cytrusowy zapach, i jej aplikacja była niesamowicie przyjemna. Odczułam delikatne chłodzenie. Trzymałam ją na twarzy ok 30 minut i podczas zdejmowania wciąż była wilgotna. Po zdjęciu wklepałam pozostałość esencji, ale muszę przyznać, że długo się wchłaniała. Oprócz mocnego nawilżenia, zadaniem maseczki jest wygładzenie i rozjaśnienie. Ma również działanie przeciwzmarszczkowe, co bardzo mi odpowiada. Skóra była niesamowicie nasycona i odżywiona. Bardzo się świeciła, wiec raczej nie użyłabym tego produktu przed wyjściem. Jestem z niej bardzo zadowolona, bo takie produkty jak True Water rzeczywiście działają, a efekt widać od razu po zdjęciu płatu. Skóra aż kipi od składników odżywczych, a odżywienie jest wyczuwalne także na drugi dzień. W składzie znajdziemy kwas hialuronowy, aloes, kolagen i wyciągi z wielu roślin. Nie ma tu silikonów i parabenów. Maska przeznaczona jest do każdego rodzaju skóry, moja dojrzała ją pokochała.

Wszystkie trzy maseczki szczerze polecam. Obecnie dwie pierwsze dostaniecie na stronie Shibushi  w promocji po 5 zł, a True Water po 15 zł. 

11 komentarzy:

  1. Te dwie ostatnie chętnie przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam żadnej z nich, a chętnie bym je wyprobowala

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam ale fajne musza byc :) Ogolnie bardzo lubie maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Działanie True Water podoba mi się najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Maseczki w płacie traktuje jako krok w codziennej pielęgnacji. Taka ekspresówka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam maski w płacie, szybko i skutecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Maseczki to ja zawsze i w każdej ilości! ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Prezentują się świetne! I ta cena! Maska regulująca wydzielanie sebum najbardziej do mnie przemawia, aczkolwiek na przeciwzmarszczkową też mam ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkie te maseczki mają co s w sobie,szkoda tylko,że te dwie pierwsze nie do końca są wymiarowe.Ale liczy się ich działanie a Ty polecasz więc warto :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wypróbowałabym wszystkie trzy maseczki, uwielbiam taką formę masek 😉

    OdpowiedzUsuń